Lesław Niemczyk

Zapal się do finansów i przedsiębiorczości!

sobota, 2 lipca 2022

O mnie

Krótko o mnie

Bio

Publikacje

Artykuły

Blog

Newsy

Wywiady

Polecam

Szkolenia

Książki

Kursy on-line

Pozostałe

Newsletter

Youtube

Facebook

Kontakt

Polityka Prywatności

Regulamin sklepu

Lesław Niemczyk

Zapal się do finansów i przedsiębiorczości!

Rachunkowość klubu inwestora, czyli księgowanie podstawowych operacji

gru 3, 2021 | Blog

W dobiegającym właśnie końca 2021 roku mój blog stał się rzetelnym źródłem praktycznych informacji o prowadzeniu klubu inwestora oraz jego rachunkowości. Dzisiaj spróbujemy uzupełnić te informacje przedstawiając opis księgowania podstawowych operacji finansowo-inwestycyjnych, które mogą pojawić się w klubie. Będą to operacje związane z przystępowaniem inwestorów do klubu, obrotem papierami wartościowymi oraz ich wyceną.

Na marginesie wstępu do tego wpisu podzielę się z Wami moją refleksją nt. dostępności informacji o klubach inwestorów w Polsce. Poprawcie mnie w komentarzach, ale ja nie znajduję w polskojęzycznym internecie strony lub portalu, który zawierałby bardziej obszerne, praktycznie zorientowane informacje na temat organizacji klubów inwestorów. Chyba zatem warto, abym „szedł za ciosem” i dodawał kolejne użyteczne wpisy w tym zakresie.

Mam nadzieję, że w ten sposób pełnię ważną misję. Przyczyniam się do popularyzacji w Polsce idei wspólnego inwestowania. Moim zdaniem praktykowanie inwestowania w klubach inwestorów może podnieść kompetencje finansowo-inwestycyjne w naszym społeczeństwie nie tylko o szczebel wyżej. To pozwoli także w długim okresie osiągać lepsze wyniki z inwestowania. Klub inwestora wsparty systemem rachunkowości w naturalny sposób uruchamia grupowy proces „uczenia się” mądrego, czyli tzw. wartościowego (B. Graham), inwestowania.

Czy klub inwestora powinien mieć księgowego?

Stoję na stanowisku, że każdy dobrze zorganizowany klub inwestycyjny powinien zadbać o to, aby mieć w swoich szeregach księgowego. Oczywiście wcale to nie musi być osoba z dwudziestoletnim stażem na stanowisku głównego księgowego. Wręcz przeciwnie, równie dobrze może to być młodziutka osoba, które ma ambicję zostać księgowym lub finansistą w przyszłości.

W tym zakresie klub inwestora jest wręcz wyjątkową szansą, aby zdobyć pierwsze szlify w księgowości na poważnie. Bo tutaj nie startujemy z podrzędnej pozycji w pionie rachunkowości. Od razu jesteśmy samodzielnym księgowym bilansistą (link do kursu), choć oczywiście w bardzo małym podmiocie.

Ta bardzo odpowiedzialna funkcja, która może wręcz imponować, jeśli wpisze ją w swoim CV, załóżmy, dwudziestolatek. W mojej opinii osoba z kilkuletnim doświadczeniem jako księgowy (skarbnik) klubu inwestora powinna świetnie rokować jako odpowiedzialny finansista.

Jeśli potrafisz przeczytać ze zrozumieniem typowy podręcznik „Podstaw rachunkowości” (np. ten tutaj), to już jesteś dobrym kandydatem na to „stanowisko”. Oczywiście dodatkowo musisz budzić zaufanie swoją osobą, być skrupulatny, systematyczny i nie czuć niechęci do pracy z dokumentami i zestawieniami liczbowymi.

Konserwatywna rola systemu rachunkowości w klubie inwestora

Klub inwestora prowadzi stosunkowo nieliczne i nieskomplikowane operacje finansowo-inwestycyjne, o ile jego członkowie skłaniają się ku konserwatywnej polityce inwestycyjnej. Dlatego, przechodząc do szczegółów, wystarczy dobre zrozumienie podstaw rachunkowości oraz kilku schematów księgowych, aby wejść w rolę księgowego tej mikro „instytucji finansowej”.

Wdrożony system rachunkowości dwustronnego zapisu (Debet=Credit) w klubie inwestora nadaje mu organizacyjnej stabilności oraz społecznościowej transparentności. Jednocześnie zniechęca do stosowania zgubnych praktyk spekulacyjnych typu „day-trading” itd.

Konieczność zaewidencjonowania każdej pojedynczej operacji mającej wpływ na aktywa, pasywa i wynik finansowy małej wspólnoty inwestorów zniechęca do niecierpliwego „klikania” na rynkach finansowych. Z perspektywy pracochłonności księgowości w klubie inwestora lepiej, aby inwestorzy decydowali się na mniej operacji, ale o wyższej wartości analityczno-decyzyjnej.

Powyższe twierdzenia wręcz wpisują się w konieczność posiadania przez klub polityki inwestycyjnej oraz „mitingów” analityczno-decyzyjnych. Najpierw stała obserwacja rynku, potem analiza, dyskusja i decyzja. Dopiero wówczas operacja na rynku finansowym skutkuje dokonaniem zapisu w księgach rachunkowych klubu. Zwróćmy uwagę, że od tego w ogóle zaczyna się poważne inwestowanie wartościowe używając pojęcia Benjamina Grahama.

Podstawowe operacje finansowo-inwestycyjne klubu inwestora

We wcześniejszym wpisie wprowadzającym do tematyki organizacji rachunkowości klubu inwestora przedstawiliśmy m.in. propozycję wzorcowego planu kont klubu inwestycyjnego. Każdy, kto zna podstawy rachunkowości (tutaj bezpłatny mini kurs online) może już na tej postawie próbować zakładać księgi rachunkowe klubu inwestora.

Na marginesie dodajmy, że na uczelniach ekonomicznych studenci zazwyczaj mają dostęp do edukacyjnych wersji „demo” systemów finansowo-księgowych. Taki system „demo” w zupełności wystarcza, aby studencki klub inwestora nie tylko uczył się wspólnego inwestowania, ale także rachunkowości operacji finansowo-inwestycyjnych na „żywym” podmiocie, zamiast księgowania hipotetycznych i abstrakcyjnych zdarzeń.

Zatem zastanówmy się, jakie podstawowe operacje finansowo-księgowe wystąpią w klubie konserwatywnych inwestorów? Będą to przede wszystkim:

  1. wnoszenie kapitałów (składek) inwestycyjnych do klubu inwestora,
  2. zakup aktywów finansowych,
  3. otrzymanie dywidendy/odsetek na rachunek klubu inwestora,
  4. aktualizacja wartości aktywów finansowych,
  5. sprzedaż aktywów finansowych,
  6. wystąpienie inwestora z klubu inwestycyjnego,
  7. ustalenie wyniku finansowego klubu inwestora na koniec roku księgowego.

Praktycznie rzecz biorąc, można znaleźć informacje na temat tych operacji niemalże w każdym podręczniku rachunkowości (takim, jak chociażby mój w PDF tutaj). Taki podręcznik pokazuje elementy rachunkowości instrumentów finansowych w przedsiębiorstwie oraz ich wpływie na przychody finansowe i koszty finansowe.

Jednakże to właśnie zadaniem blogów finansowych jest między innymi upowszechnianie tego typu informacji. Więc poniżej zaprezentujemy syntetyczną wiedzę na ten temat uwzględniając wcześniej zaproponowany wzorcowy plan kont klubu inwestora (link tutaj). Na poniższej grafice widzimy księgowania analizowanych w wpisie operacji na tzw. kontach T-owych. Oczywiście to samo robi się w systemie finansowo-księgowym uwzględniając dodatkowo konta analityczne.

Poniżej znajduje się opis przykładowo pokazanych operacji księgowych:

1. Wnoszenie kapitałów (składek) inwestycyjnych do klubu inwestora

Podpisanie umowy klubu inwestora (o czym była mowa w tym wpisie) oraz wniesienie kapitałów inwestycyjnych na rachunek powierniczy klubu (link tutaj), to konstytutywne czynności powoływania klubu inwestycyjnego. Skutkują one w wymiarze rachunkowości utworzeniem tzw. księgi inwestorów.

Księga inwestorów w klubie inwestora to podstawowe urządzenie ewidencyjne, które powinno umożliwić jednoznaczne ustalenie, kto i w jakiej wartości wniósł do klubu kapitały inwestycyjne. Według mnie kapitały inwestycyjne w klubie inwestora powinno się pierwotnie wyceniać według wartości nominalnej (tak jak w spółkach prawa handlowego).

Piszę powyżej „według mnie”, ponieważ kilka tygodni temu odbyłem bardzo interesującą rozmowę online ze studentami kierunków finansowych jednej ze stołecznych uczelni, którzy skłonni byli odejść od tej zasady w klubie na rzecz bardziej skomplikowanego algorytmu. Moim zdaniem odejście od wyceny kapitałów po wartości nominalnej jest czymś nienaturalnym dla rynków kapitałowych. Jednakże młodość ma swoje prawa i dobrze, jeśli studenci chcą eksperymentować z różnymi rozwiązaniami, o ile czują się z tym komfortowo. Ja – mając 46 lat – nie czułbym się z tym komfortowo.

Nominalna wycena kapitałów klubu inwestycyjnego oraz wkładów jego poszczególnych członków ma za zadanie umożliwić jednoznaczne ustalenie względnego udziału inwestora w kapitale całego klubu na każdy moment. Stosunek indywidualnie wpłaconego kapitału do kapitału całego klubu informuje nas: jaki procentowy udział w kapitale całego klubu ma każdy inwestor.

Organizacja księgowości klubu inwestora zatem wymaga, aby syntetyczne konto 800 „Kapitał wpłacony inwestorów” miało ewidencję kont analitycznych o numerach od 01 do 20. Klub inwestora może bowiem mieć maksymalnie 20 osób (ale nie mniej niż trzy). Zatem pierwsze trzy osoby tworzące klub będą miały konta analityczne o numerach: 800-01, 800-02, 800-03 itd, aż do ewentualnie 800-20.

Operacja wnoszenia kapitału przez poszczególne osoby będzie miała następujący dekret na kontach syntetycznych:

Debet 120 „Rachunek bankowy (maklerski)” = Credit 800 „Kapitał wpłacony inwestorów”

Oczywiście, jeśli klub inwestora ma więcej niż jeden rachunek bankowo-maklerski, to również ten fakt musi mieć odzwierciedlenie w analityce konta 120 „Rachunek bankowy (maklerski)”. Będą to np. konta 120-01, 120-02 itd.

2. Zakup aktywów finansowych przez klub inwestora

Wyobraźmy sobie zatem, że pięć osób utworzyło klub inwestora wpłacając po 1.000 zł na poczet wspólnego kapitału inwestycyjnego. W tym momencie klub ma kapitał inwestycyjny o wartości 5.000 zł, a każdy inwestor ma 20% udział w tym kapitale. Ten kapitał drugostronnie pojawia się na wyciągu z rachunku bankowego (maklerskiego), jako aktywa pieniężne o tej samej wartości.

Teraz odbywa się pierwsze spotkanie klubu inwestora. Można nawet nazwać je ambitnie „komitetem inwestycyjnym”. Każdy z inwestorów przygotowuje swoje propozycje wyjściowe. Odbywa się analiza i dyskusja. Ostatecznie po odrzuceniu większości propozycji wspólnota inwestorów dochodzi do wniosku, że w pierwszym miesiącu dokona zakupu akcji X notowanych na GPW za mniej więcej 50% obecnej wartości aktywów pieniężnych klubu, czyli około 2.500 zł.

Załóżmy, że akcje X notowane są po kursie bieżącym około 100 zł za akcję. Powiernik klubu inwestycyjnego składa skutecznie zlecenie giełdowe. Na wyciągu z domu maklerskiego w dniu następnym powiernik dostaje informację o zakupie 25 akcji po kursie 99,50 zł, co daje łącznie wartość początkową 2.487,50 zł. Dodatkowo dom maklerski podaje informację, że naliczył prowizję o wartości 10 zł od przeprowadzenie transakcji. Zatem wartość nabycia akcji dla klubu inwestora wyniesie (cena zakupu + prowizja): 2.497,50 zł.

Księgowy klubu inwestora otrzymując od powiernika klubu taką informację na wyciągu bankowym dokona księgowania operacji stosując dekret:

Debet 300-01 „Długoterminowe aktywa inwestycyjne” = Credit 120-01 „Rachunek bankowy”

Oczywiście tak, jak księgowy prowadził ewidencję analityczną (konta pomocnicze, konta analityczne) dla poszczególnych inwestorów, tak samo musi prowadzić ewidencję analityczną dla poszczególnych grup aktywów inwestycyjnych. Można to zorganizować stosując numerację cyfrową, tickery giełdowe, itd.

Podsumowując, bieżąca wycena aktywów inwestycyjnych w księgach rachunkowych klubu inwestora odwołuje się do koncepcji kosztu historycznego i tzw. ceny nabycia. Cena nabycia to cena zakupu powiększona o koszty bezpośrednio związane z zakupem. Zatem sama prowizja maklerska nie stanie się kosztem klubu na moment otwarcia długiej pozycji inwestycyjnej. Do kwestii tej wrócimy poniżej.

3. Otrzymanie dywidendy (lub odsetek) na rachunek maklerski klubu inwestora

Konserwatywna polityka inwestycyjna polega, mówiąc w dużym uproszczeniu, na wybieraniu spółek wypłacających regularne dywidendy. Zatem wyobraźmy sobie, że spółka X, której akcje przed chwilą nabył analizowany przez nas klub inwestora wypłaciła dywidendę o wartości 4 zł na akcję (po wcześniejszym potrąceniu 19% zryczałtowanego podatku od dywidendy).

Zatem na rachunek bankowy (maklerski) klubu inwestora wpłynie kwota stanowiąca iloczyn ilości posiadanych akcji X i dywidendy netto przypadającej na akcję. W naszym przypadku będzie to kwota 100 zł (25 akcji * 4 zł dywidendy po potrąceniu podatku). Aby ją ująć drugostronnie musimy utworzyć konto wynikowe 740 „Przychody z dywidend”. Księgowy uzyskując odpowiedni dowód źródłowy od powiernika klubu zarządzającego rachunkiem bankowym (maklerskim) dokona księgowania według dekretu:

Debet 120 „Rachunek bankowy (maklerski)” = Credit 740 „Przychody z dywidend”

W zależności od zapisów poczynionych w umowie klubu inwestora taki zysk kapitałowy może zostać zatrzymany w klubie na poczet kolejnych inwestycji lub rozdystrybuowany pomiędzy inwestorów. Zwróćmy uwagę, że podatek dochodowy w tym przypadku został już rozliczony przez spółkę wypłacającą dywidendę, ponieważ zgodnie z prawem podatkowym to na tym podmiocie ciąży obowiązek podatkowy.

Humorystycznie można podsumować ten punkt, że wypłata dywidendy to pierwszy moment w klubie inwestora, gdy na komitecie inwestycyjnym może pojawić się kawa i ciastko. Regularna dywidenda była, jest i będzie podstawą konserwatywnego inwestowania.

4. Aktualizacja wartości aktywów finansowych na dzień bilansowy

Wyobraźmy sobie teraz, że w umowie klubu inwestora istnieje zapis, że klub ma obowiązek dokonywać aktualizacji wartości aktywów finansowych w połowie oraz na koniec roku bilansowego. Benjamin Graham w książce pt. „Inteligentny inwestor” zaleca, aby dokonywać rebalansowania portfela właśnie co pół roku, a to można umiejętnie powiązać z księgową aktualizacją wycen akcji.

Przyjmijmy założenia, że rok bilansowy klubu pokrywa się z rokiem kalendarzowym. Zakładamy, że akurat mamy połowę roku bilansowego, a więc 1 lipca. Musimy zatem sprawdzić, ile warte są na giełdzie akcje spółki X według wartości rynkowej, która może się różnić od wartości nabycia, a zatem ich wartości księgowej.

Dalej wyobraźmy sobie, że powiernik klubu inwestora dostarcza księgowemu klubu wydruk obrazujący wartość rynkową posiadanych aktywów inwestycyjnych na dzień 30 czerwca/1 lipca. Wynika z niego, że bieżący kurs akcji X wynosił 104 zł, a łączna wartość rynkowa 25 posiadanych akcji X opiewa na kwotę 2.600 zł.

W związku z tym klub inwestora zrealizował hipotetyczny zysk kapitałowy o wartości 102,50 zł. Jest to zysk potencjalny, „na papierze”, a więc nie jest to zysk kasowy i nie wpłynie on na rachunek wyników klubu inwestora, aż do momentu zamknięcia długiej pozycji inwestycyjnej. Co teraz musi zrobić księgowy?

Księgowy podwyższy wartość księgową akcji X tworząc tzw. dodatni odpis aktualizujący. Zaś drugostronnie odniesie go na tzw. kapitał z aktualizacji wyceny. Dekret księgowy na kontach syntetycznych będzie następujący:

Debet 350 Odpisy aktualizujące wartość aktywów inwestycyjnych = Credit 811 Kapitał z aktualizacji wyceny

Oczywiście odpis aktualizujący musi być wprowadzony na odpowiadających mu kontach analitycznych przyporządkowanych do ewidencji zdarzeń związanych z wyceną akcji X. Tutaj warto podpowiedzieć, aby symbole i nazwy analityczne kont były spójne pomiędzy korespondującymi kontami syntetycznymi.

Zatem jeśli akcjom X nadamy na koncie 300 „Aktywa inwestycyjne” końcówkę analityczną „-A01”, to ta sama końcówka winna być zarezerwowana dla akcji X na kocie 350 i 811. Inaczej powstanie bałagan ewidencyjny, a tego byśmy w klubie inwestora wyjątkowo nie chcieli.  Zawsze pamiętajmy, że klub inwestora jest mikro instytucją finansową, która powinna budzić zaufania i dawać maksymalną transparentność uczestniczącym w nim inwestorom. Wszystko musi być, „jak czarne na białym”, bez najmniejszej dwuznaczności.

Oczywiście można sobie także wyobrazić sytuację odwrotną: klub inwestora całkowicie zrezygnuje z wprowadzania do ksiąg rachunkowych odpisów aktualizujących wartość aktywów inwestycyjnych i odpowiadających im kapitałów z aktualizacji wyceny. W moim odczuciu nie zaburza to prawdziwego i rzetelnego obrazu klubu inwestora, jeśli informacje wynikające z ksiąg rachunkowych na bieżąco konfrontuje się z rynkową wyceną portfela generowaną w systemie online domu maklerskiego.

Wówczas na komitecie inwestycyjnym należy podawać dwie informacje łączenie: wartość rynkową i wartość księgową aktywów inwestycyjnych. Komentarz ten robię z tego względu, aby ochraniać księgowego w klubie inwestora przed koniecznością zbędnej roboty papierkowej. Księgowy bowiem nieodpłatnie (społecznie) prowadzący księgi klubu może się szybko zniechęcić, jeśli nałożymy na niego zbyt dużo obowiązków. Zatem moim zdaniem dokonujmy wyceny rynkowej aktywów na potrzeby bilansowe tylko: (a) co pół roku, (b) raz do roku lub (c) wręcz wcale, jeśli księgowy się temu sprzeciwia.

Jeśli nie będziemy zupełnie robić wyceny rynkowej aktywów inwestycyjnych na dzień bilansowy, to wówczas „rozjedzie” się nam wartość rynkowa portfela z jego wartością historyczną. Jeżeli będzie to wartość dodatnia, to możemy mówić o nieujawnionych przyrostach wartości aktywów w bilansie. Jeśli wartość ujemna, to o nieujawnionych utratach wartości aktywów.

5. Sprzedaż aktywów finansowych

Od czasu do czasu w każdym klubie inwestora pojawi się decyzja o sprzedaży papierów wartościowych, a więc zamknięciu pozycji długiej. Zanim przejdziemy do księgowania tej operacji przypomnijmy jednak, że wielcy inwestorzy zalecają, aby oszczędzać i inwestować regularnie. Zaś sam Warren Buffett mówi, aby w ogóle nie kupować akcji, jeśli zakładany okres ich utrzymywania miałby być krótszy niż 10 lat.

Zatem jeśli klub inwestora chce się rozwijać kapitałowo w ten sposób, że co chwila coś kupuje i sprzedaje, w myśl zasady „kupuj co drożeje, sprzedawaj co tanieje”, to znaczy, że inwestorzy jeszcze nie poczytali poważnych książek o inwestowaniu i będą musieli odebrać bolesne lekcje rozczarowań rynkiem finansowym.

Pomimo powyższych „ostrzeżeń” musimy wyjaśnić od strony księgowej, jak księgować sprzedaż i rozchód papierów wartościowych. Od razu musimy zasygnalizować, że ze sprzedażą akcji mogą łączyć się nawet trzy operacje księgowe (a minimum dwie). Musimy bowiem zaksięgować rozchodowanie papierów wartościowych i odniesienie ich w koszy, uzyskanie przychodu z tytuły sprzedaży wraz z przyrostem wartości aktywów pieniężnych na rachunku bankowym, a czasami także rozchodowanie odpisów aktualizujących wartość aktywów i wyksięgowanie ich z kapitałów z aktualizacji wyceny.

Przyjmijmy, że w analizowanym klubie inwestorzy chcą sprzedać 10 z 25 posiadanych akcji spółki X. Stanowi to 40% wartości tego aktywa inwestycyjnego (10/25). W tym momencie na giełdzie akcje wyceniane są w okolicy 104 zł. Powiernik klubu złożył stosowne zlecenie giełdowe i uzyskał cenę 104 zł, przy czym prowizja od transakcji wyniosła 4 zł. Zatem po dokonaniu sprzedaży na rachunek bankowy klubu wpłynęła kwota 1.036 zł (1.040 zł – 4 zł). Jak księgowy powinien zaksięgować te zdarzenia? Poniżej mamy następujące dekrety:

(a) Księgowanie przychodu ze sprzedaży partii akcji X według wartości 1.036 zł:

Debet 120 „Rachunek bankowy (maklerski)” = Credit 710 „Przychody zysk ze zbycia aktywów finansowych”

(b) Rozchodowanie w koszty wartości sprzedanej partii akcji X po cenie nabycia tj. 999 zł (2.497,50 zł * 10/25)

Debet 710 „Przychody zysk ze zbycia aktywów finansowych” = Credit 300-A01 „Długoterminowe aktywa inwestycyjne”

(c) Częściowe odwrócenie wcześniej dokonanego odpisu aktualizującego wartość aktywów inwestycyjnych przypadającego na partię sprzedanych akcji X według wartości 41 zł (102,50 zł * 10/25):

Debet 811-A01 Kapitał z aktualizacji wyceny = Credit 350-A01 Odpisy aktualizujące wartość aktywów inwestycyjnych

Operacja (c) jest oczywiście fakultatywna i należy ją zaksięgować tylko wówczas, gdy wcześniej zawiązano odpis aktualizujący w korespondencji z kapitałem z aktualizacji wyceny. Jeśli w klubie postanowiono, że wycena aktywów opiera się wyłączenie na koszcie historycznym bez stosowania odpisów aktualizujących doprowadzających je do wyceny rynkowej, to operacji typu (c) również nie będzie.

6. Wystąpienie inwestora z klubu inwestycyjnego

Nie ulega wątpliwości, że także w każdym klubie inwestora może pojawić się sytuacja, że jakiś inwestor zechce z niego wystąpić. Umowa klubu inwestora powinna przewidywać tę procedurę nie tylko w kontekście wypowiadania umowy klubu inwestora z odpowiednim wyprzedzeniem, ale także wyceny wycofywanego kapitału. Moja propozycja poglądowej umowy klubu inwestora reguluje to w następujący sposób – link tutaj – proszę w tym kontekście zwrócić uwagę na 8 rozdział umowy pkt. 4-8.

Zasygnalizuję tutaj moje stanowisko, że ustępujący inwestor powinien też zaliczkowo rozliczyć się z podatku od zysków kapitałowych, które hipotetycznie narosły za okres jego uczestniczenia w klubie, a nie zostały jeszcze rozliczone w bieżącym roku podatkowym. Zdaję sobie sprawę, że moje spojrzenie na tę kwestię nie musi być jedynym z możliwych i akceptowanych.

Wracając do techniki księgowania mamy w klubie następującą sytuację. Na samym początku było pięciu inwestorów, którzy wpłacili po 1.000 zł tworząc łączny kapitał inwestycyjny o wartości nominalnej 5.000 zł. Każdy z inwestorów miał 20% udziału w klubie. Teraz jeden inwestor wypowiada udział. Jednakże na ten moment rynkowa wartość aktywów klubu jest wyższa niż pierwotne (nominalne) 5.000 zł.

Na moment występowania inwestora według zestawienia obrotów i sald klubu posiada:

  • aktywa pieniężne o wartości 3.638,50 zł,
  • aktywa inwestycyjne o wartości 1.498,50 + 61,50 zł dodatniego odpisu aktualizującego, czyli 1.560 zł, co sprowadza się do wartości 15 akcji spółki X po cenie rynkowej 104 zł.

Zatem aktywa klubu inwestora mają wartość 5.198,50 zł z czego 20% przypada na występującego inwestora, czyli 1.039,70. Jednakże zanim powiernik klubu zarządzający rachunkiem bankowym (maklerskim) zleci zwrot kapitału inwestorowi, księgowy powinien wyliczyć symulację podatku od zysków kapitałowych.

Zestawienie obrotów i sald pokaże dodatkowo, że na koncie 710 „Przychody (zyski) ze zbycia aktywów finansowych” jest zarejestrowany potencjalny przychód podatkowy o wartości 37 zł. Gdyby rok podatkowy skończył się w tym momencie, to dom maklerski przysłałby deklarację PIT-8C wystawioną imiennie na powiernika klubu, w której owe 37 zł byłoby podstawą opodatkowania zryczałtowanym podatkiem od zysków kapitałowych w wysokości 19%.

Zatem od owych 37 zł ogół inwestorów zrzeszonych w klubie powinien zapłacić 7,03 zł podatku dochodowego. Ponieważ 20% z tego przypada na ustępującego inwestora, „jego” podatek dochodowy wyniesie 1,41 zł. Księgowy powinien zarekomendować powiernikowi wypłatę 1.039,70 zł pomniejszoną o oszacowany powyżej zryczałtowany podatek dochodowy, czyli 1.038,29 zł.

Ktoś zapyta, po co się bawić w takie groszowe rozrachunki i szacunki podatku na 1,41 zł? To jest tylko ilustracja zagadnień księgowo-podatkowych w małej skali. Proszę pamiętać, że do klubu inwestora może przystąpić maksymalnie 20 osób, a każda z nich może maksymalnie w ciągu roku wpłacić 20.000 zł. Zatem potencjał finansowy klubu działającego przez wiele lat jest naprawdę niemały. Osobiście się nie zdziwię, jeśli za kilka lat usłyszymy, że niektóre kluby inwestycyjne w Polsce dysponują kapitałem inwestycyjnym powyżej 1 miliona złotych.

Wówczas ustępowanie wspólnika, przy założeniu, że klub przez wiele lat utrzymywał długie pozycje inwestycyjne bez realizacji bieżących zysków, może mieć znaczące konsekwencje podatkowe. Powiernik i księgowy klubu muszą być przygotowani także na tę okoliczność. Nie może być przecież takiej sytuacji, że ustępujący z klubu inwestor nie poczuwa się do zapłaty przypadającego na niego podatku dochodowego. To byłaby sytuacja niedopuszczalna dla powiernika klubu, który musiałby za innych płacić nieswoje podatki.

Będzie wpis o zamykaniu roku księgowego w klubie inwestora

Została nam jeszcze jedna operacja do przedstawienia zasygnalizowana powyżej w tym wpisie. Chodzi o ustalanie wyniku finansowego kluby inwestora. Myślę, że opis tej operacji zostawimy sobie na kolejną okazję, gdy będziemy omawiać zamykanie roku księgowego w klubie inwestora. Nota bene, w ubiegłym roku robiliśmy bardzo podobny wpis o zamykaniu roku księgowego w małej spółce z ograniczoną odpowiedzialnością (link tutaj).

Zamykanie roku księgowego w klubie inwestora i jego sprawozdanie finansowe

Osoby zaznajomione z rachunkowością dwustronnego zapisu wiedzą, o co w tym zakresie będzie chodziło. Wszystkie przychody i koszty trzeba przeksięgować na konto 860 „Wynik finansowy” i pozaksięgowo ustalić podatek dochodowy. Później na podstawie ostatniego w roku zestawienia obrotów i sald robi się bilans oraz rachunek zysków i strat. Na to jeszcze mamy czas przez cały grudzień nie licząc zbytnio w tym roku na tzw. „rajd Świętego Mikołaja” 😉

Na zakończenie wpisu ponownie zachęcam do zakładania klubów inwestorów. Choć na pierwszy rzut oka może się to wydawać od strony organizacyjno-księgowej skomplikowane przedsięwzięcie, to jednak naprawdę warto. Przebrnięcie przez etapy budowana zespołu inwestorów, podpisywania umowy, organizacji księgowości to swoiste „koszty”, które należy ponieść. „Koszty” te pozwalają osiągnąć „przychody” uruchomienia procesów grupowego uczenia się systematycznego oszczędzania, inwestowania i motywowania. A to jest bezcenne, aby nauczyć się utrzymywać stabilną strukturę umysłu i charakteru wobec giełdy, o której tak często wspominają Benjamin Graham, Warren Buffett, Peter Lynch (link) i inni wielcy inwestorzy. Dlatego powtarzam: WARTO!

“Klub inwestora” – wszystkie wpisy dotyczące roku 2021

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły