Lesław Niemczyk

Zapal się do finansów i przedsiębiorczości!

wtorek, 9 sierpnia 2022

O mnie

Krótko o mnie

Bio

Publikacje

Artykuły

Blog

Newsy

Wywiady

Polecam

Szkolenia

Książki

Kursy on-line

Pozostałe

Newsletter

Youtube

Facebook

Kontakt

Polityka Prywatności

Regulamin sklepu

Lesław Niemczyk

Zapal się do finansów i przedsiębiorczości!

Skąd mam wiedzieć, że cena akcji jest dobra? Metodologia NAIC

maj 31, 2022 | Blog

Jak inwestor giełdowy powinien myśleć o cenie akcji? Kiedy cena jest dobra, aby kupić akcje wybranej spółki? Kiedy słuszna, aby utrzymywać walor w portfelu inwestycyjnym? Kiedy warto pomyśleć o sprzedaży udziałów, aby zrealizować zysk kapitałowy? Jak to ocenić: kiedy na giełdzie jest drogo, kiedy tanio, a kiedy wyceny są neutralne?

Oczywiście tutaj podejść, szkół i filozofii inwestycyjnych będzie całkiem sporo. Mnie jednak ostatnio zainteresowała metodologia wypracowana przez dziesięciolecia przez amerykańską organizację NAIC. Pierwotnie tym skrótem określano Narodowe Towarzystwo Klubów Inwestycyjnych. Dzisiaj skupia ona nie tylko kilkanaście tysięcy klubów inwestorskich, ale także inwestorów indywidualnych.

Poradnik inwestycyjny amerykańskich klubów inwestycyjnych

Amerykańskie kluby inwestycyjne, szczególnie te zrzeszone w NAIC, stały się przedmiotem zainteresowania dziennikarza ekonomicznego Johna Wasika. Napisał on na ten temat świetny poradnik pt. The Investment Club Book. Książka jest fantastycznym przewodnikiem inwestycyjnym zachęcającym do tworzenia klubów.

Na okładce książki widnieje chwytliwe hasło, które mówi samo za siebie. Join the thousands of everyday Americans who are successfully beating Wall Street. Czyli: Dołącz do zwykłych Amerykanów, którzy pobijają wyniki Wall Street. W książce Wasik podpowiada w przystępny sposób, jak poważnie podchodzić do inwestowania kierując się konserwatywnymi zasadami inwestycyjnymi.

Rozdział 3. tej książki „Building a Portfolio” zawiera wskazówki metodologiczne wypracowane przez dziesięciolecia przez NAIC, o tym jak myśleć o cenie. Na potrzeby bloga przetłumaczyłem trzy podrozdziały z tej pracy i publikuję tutaj w wolnym przekładzie w trzech częściach:

  1. Skąd mam wiedzieć, że cena jest dobra? (ss. 129-134)
  2. Analiza wskaźnika Cena/Zysk. (ss. 134-136)
  3. Jak amerykański klub inwestycyjny „Smart Money” wybiera akcję? (ss. 140-144)

Źródłowy materiał znajdziecie na stronach 129-134 tejże książki wydanej przez Warner Books w Nowym Jorku w 1995 roku, ISBN 0-446-67147-9

Motywem publikacji tego przetłumaczonego fragmentu książki jest wspieranie organizacji klubów inwestycyjnych w Polsce (tutaj pierwszy polski podręcznik, jak założyć klub). W tym wpisie zaczynam od cześć 1. W kolejnych tygodniach znajdziesz na blogu cześć 2. i 3.

Co mówią wielcy inwestorzy o cenach akcji na giełdzie?

Jednakże zanim przejdziemy do meritum chcę przywołać kilka słynnych cytatów. Będzie to najlepsze wyjaśnienie “w pigułce”, dlaczego cena akcji jest tak ważna oraz jak się do niej odnosić.

Twórca filozofii inwestowania w wartość wewnętrzną akcji mawiał:

Chociaż istnieją dobre i złe spółki, nie ma czegoś takiego jak dobre akcje; są tylko dobre ceny akcji, które przychodzą i odchodzą – Benjamin Graham

Jego najsłynniejszy uczeń, a więc Warren Buffett, na temat ceny akcji mówi m.in.:

  • Studenci kierunków inwestycyjnych potrzebują tylko dwóch dobrze przygotowanych kursów – jak wycenić przedsiębiorstwo i jak myśleć o cenach rynkowych.
  • Wiele lepiej kupić wspaniałą firmę za uczciwą cenę, niż uczciwą firmę za wspaniałą cenę.
  • Cena jest tym, co płacisz. Wartość jest tym, co otrzymujesz.

Charlie Munger, a więc wspólnik Warrena Buffetta w holdingu finansowym Berkshire Hathaway, o cenie mówi w ten sposób:

Od wielu dziesięcioleci nasza zwyczajowa praktyka jest taka, że jeśli coś, co nam się podoba, tanieje, to kupujemy tego coraz więcej. Czasami coś się dzieje i zdajesz sobie sprawę, że się mylisz i wówczas wychodzisz. Ale jeśli rozwiniesz właściwą wiarę w swój osąd, kupuj więcej i korzystaj z cen akcji – Charlie Munger

Zaś najsłynniejszy menedżer amerykańskiego fundusz inwestycyjnego ostrzega, że:

Tylko dlatego, że kupujesz akcje, a cena rośnie, nie oznacza, że masz rację. Tylko dlatego, że kupujesz akcje, które spadają, nie oznacza, że się mylisz – Peter Lynch

Od Setha Klarmana, konserwatywnego inwestora wartościowego, możemy się dowiedzieć, czy powinniśmy inwestować na giełdzie w akcje, czy nie. Zależy to od naszego podejścia do cen rynkowych:

Oto jak sprawdzić, czy masz mindset inwestora. Jak poradziłbyś sobie w następującej sytuacji? Załóżmy, że posiadasz w swoim portfelu firmę Procter & Gamble, a cena akcji spadła o połowę. Czy teraz te akcje podobają Ci się bardziej? Jeśli spadnie o połowę, czy będziesz tam reinwestować dywidendy? Czy wyciągasz gotówkę z oszczędności, aby dokupować więcej? Jeśli masz pewność, że to zrobisz, jesteś inwestorem. Jeśli tego nie robisz, nie jesteś inwestorem, jesteś spekulantem, a przede wszystkim nie powinieneś być na giełdzieSeth Klarman

Wszystko, co dalej następuje pod poniżej podanym śródtytułem, to tłumaczenie tekstu ze stron 129-134 z książki “The Investment Club Book” autorstwa Johna Wasika:

Skąd mam wiedzieć, że cena jest dobra?

[John Wasik w wolnym tłumaczeniu:] Przygotowując się do zakupu akcji na giełdzie przede wszystkim musimy przekonać się, że kupujemy kawałek dobrego przedsiębiorstwa, które będzie się rozwijać. Potem jednak chcemy się przekonać, czy kupujemy te akcje w dobrej cenie. Tutaj zazwyczaj mamy spory problem, aby to ocenić. Skąd bowiem mamy wiedzieć, że cena, która jest na rynku jest do zaakceptowania? Ale także, jak ta cena będzie się kształtować przez kolejne kilka lub kilkanaście lat?

Aby odpowiedzieć sobie na te pytania należy ustalić:

  • Czy przychody ze sprzedaży spółki rosną w stałym tempie?
  • Czy zyski spółki rosną?
  • Czy zyski w przeliczeniu na akcje (wskaźnik EPS) rosną?

Amerykańscy klubowi inwestorzy szukają akcji, które spełniają kilka charakterystyk:

Idealnie, jeżeli cena analizowanych akcji podwaja się (100% wzrostu), co pięć lat. To przekłada się na stopę rocznego wzrostu na poziomie 14,4%. Dla uproszczenia można przyjąć, że powinno to być +15% rocznie. Wybrane serwisy finansowe pokazują takie dane (np. „Value Line”).

Ostatecznie portfel powinien być zdywersyfikowany pomiędzy duże, małe i międzynarodowe spółki (a więc takie, których sprzedaż w ponad 20% realizowana jest na innych kontynentach). Można przeznaczyć po około 25% na każdy rodzaj spółek, a pozostającą ćwierć na kilka spekulacyjnych spółek.

Świetnie jest, jeśli duże spółki płacą dywidendę, która może być przeznaczona na reinwestycje w nowe akcje. Wespół z roczną stopą wzrostu od 7 do 12%, uzyskiwana dywidenda powinna pomóc osiągnąć twój cel roczny 14,4% lub więcej.

Zatem w ujęciu ilościowym musisz sprawdzać: stopę wzrostu, zysk przed opodatkowaniem, zysk na zainwestowanym kapitale.

Stopa wzrostu

Wzrost sprzedaży ma tradycyjnie inicjujący charakter dla rynków kapitałowych. Zyski i ceny akcji zazwyczaj regularnie pną się do góry, jeśli przychody ze sprzedaży spółki są na fali rosnącej. Chociaż dwucyfrowy wzrost sprzedaży jest najbardziej pożądany, to 5-7% wzrost jest także akceptowany dla dużych spółek. Młodsze lub technologiczne spółki mogą notować ponad 20% przyrosty sprzedaży. Pytanie tylko, jakie szanse ma taki wzrost, aby się utrzymać. Choć kompetentny zarząd może utrzymać dynamiczne przyrosty sprzedaży przez lata.

Zysk brutto (przed opodatkowaniem)

Zysk brutto to zysk przedsiębiorstwa przed opodatkowaniem podatkiem dochodowym CIT (co umożliwia porównywalność rentowności operacyjnej w różnych krajach, gdzie są różne stawiki CIT). Powinieneś także porównać marżę zysku brutto twojej spółki z innymi w tej samej branży. Bywa tak, że gorsza marża zysku brutto nie jest zła, jeśli jesteś przekonany, że zarząd spółki będzie w stanie odwrócić tę sytuację. Jeśli spółka jest przeważnie zyskowna, ale ostatnio „oberwała” po marży zyskowności, to czy może się to zmienić na lepsze? Uważna lektura sprawozdania finansowego może być użyteczne w odpowiedzi na te pytania.

Zysk na zainwestowanym kapitale

Powinieneś oczekiwać, aby ten wskaźnik był na możliwie najwyższym poziomie. Spółki, które podnoszą wskaźnik ROE z 10 do 25% robią znaczny postęp w pomnażaniu twoich inwestycji. Ponownie, powinieneś porównać ten wskaźnik wyliczony dla spółki z jej konkurencją. Czy jest różnica? Jeśli nie, to co robi zarząd, aby podnieść ten wskaźnik?

Jak analizować cenę?

Obliczeń w zakresie ceny jest sporo, ale można do tego łatwo przywyknąć. Musisz to robić, aby się upewnić, że cena, którą zamierzasz płacić za analizowaną spółkę jest odpowiednia.

Zysk na akcję (wskaźnik EPS)

Wskaźnik EPS jest podstawą analizy fundamentalnej akcji. Najlepiej, jeśli wskaźnik zysk na akcję rośnie w takim samym tempie, jak przychody ze sprzedaży. Bywa jednak korzystne, gdy znajdziemy spółkę z niskim wskaźnikiem zysk na akcję w stosunku do branży – to może być okazja. Spółki dynamicznego wzrostu mają zazwyczaj dwucyfrowy wzrost zysku na akcję, co również może być okazyjne w zakresie ceny akcji we wczesnym okresie ich rozwoju. Jeśli analizujesz wskaźnik zysk na akcję, to spróbuj także przewidzieć ich pięcioletnią ścieżkę. To dobry pomysł kupować akcje spółki, jeśli jej zyski przekraczają oczekiwania analityków.

Dywidendy

Polityka dywidendy służy dwóm celom. Reprezentuje porcję zysków kapitałowych, które wracają do właścicieli. Tradycyjne przedsiębiorstwa wypłacają tłuste dywidendy, aby zatrzymać akcjonariuszy i zabezpieczyć ich na wypadek spadków na rynku. Rynek niedźwiedzia dewastuje ceny nisko dywidendowych spółek na samym początku. Spółka, która wypłaca dywidendy 4-6% prawdopodobnie będzie drożeć w przyszłości. Zatem szukaj spółek, które mają ustabilizowaną politykę dywidendy.

Przedział (zakres) cenowy

Kiedy czytasz zestawienia giełdowe zwracaj uwagę na „maksy”, „minima” i ceny zamknięcia. Te liczby obrazują przedziały cenowe. 52 tygodniowe maksy i minima pokazują zakres zmian w ciągu roku. Zaprezentowany poniżej arkusz roboczy stara się określić pięcioletnie maksy i minima.

ARKUSZ ROBOCZY

SPÓŁKA: ………………………

Wzrost sprzedaży: …………………                     Średnia z 5 lat …………………..

(Pożądany jest dwucyfrowy wzrost)

Rentowność sprzedaży (ROS)          Średnia branżowa

…………………………..                                    ………………………..

(Zysk netto podzielony przez przychody ze sprzedaży)

Rentowność kapitału (ROE)             Średnia branżowa

…………………………..                                    …………………………

(Zysk netto podzielony przez kapitał własny)

Zakres cen historycznych                   Średnia z 5 lat

……………………………                                   ………………………….

(zakres od min. do maks.)

Gdy inwestujesz w akcje na giełdzie, tak naprawdę rzucasz kostką. Zazwyczaj zakładasz, że akcje pójdą w górę. Jeśli przeanalizujesz wieloletnie dane sprzedaży, zysków na akcję, zysków przed opodatkowaniem oraz historię zmiany kursu akcji, to masz obraz tego, jak cena akcji prawdopodobnie się zmieni. Możesz polegać na arkuszach opracowanych w NAIC lub zestawieniach w serwisach finansowych (np. Value Line). W obu przypadkach powinieneś sobie zwizualizować przeszłość, teraźniejszość i przyszłość. Twój „zakład” opiera się na zaufaniu do zarządu spółki, jak również odwołuje się do wykonanych obliczeń (analiz). To dlatego opłaca się analizować finansowe fundamenty oraz zakres ceny.

Jeśli jakość zarządzania spółką się nie obniży, to możesz rozsądnie zakładać, że cena akcji będzie kontynuować swój wzrost. Oczywiście może zostać wykolejona przez podwyżkę stóp procentowych, gospodarcze spowolnienie i cykle w biznesie. Te rynkowe czynniki najbardziej dopadają tzw. „cykliczne” spółki, których wzrost zależy właśnie od cykli koniunkturalnych i branżowych. Np. jeśli gospodarka ma kłopoty, to nikt nie wyrywa się, aby kupić nowe auto, drogie ciuchy, jacht, nowy RTV-AGD i wiele innych konsumpcyjnych dóbr trwałego użytku. Także spółki chemiczne, finansowe, papiernicze, stalowe i inne branże mogą być dotykane przez cykle biznesowe.

Podsumowując, są dwie metody, aby nie sparzyć się na cenie. Nie kupować tylko dlatego, że cena rośnie i nie sprzedawać dlatego, że cena spada. Oczywiście większość niedoszłych inwestorów ignoruje te porady. To jest najczęstszy powód, dlaczego ponad połowa klubów inwestycyjnych upada.

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Powiązane artykuły