Lesław Niemczyk

Konserwatywnie o finansach
i przedsiębiorczości

poniedziałek, 14 czerwca 2021

O mnie

Krótko o mnie

Bio

Publikacje

Artykuły

Blog

Newsy

Wywiady

Polecam

Szkolenia

Książki

Kursy on-line

Pozostałe

Newsletter

Youtube

Facebook

Kontakt

Polityka Prywatności

Regulamin sklepu

Lesław Niemczyk

Konserwatywnie o finansach i przedsiębiorczości

30 lat historii Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie w pigułce

Kwi 29, 2021 | Newsy

Kiedy 30 lat temu startowała Giełda Papierów Wartościowych w Warszawie (GPW), notowanych było tylko pięć spółek, a obroty sięgnęły tylko 2 tys. zł. „Dziś, kiedy warszawski parkiet jest największym rynkiem w naszym regionie Europy, takie wspomnienie wywołuje jedynie sentymentalny uśmiech” – powiedział w trakcie debaty GPW jej pierwszy prezes (w latach 1991-2006) dr Wiesław Rozłucki.

W debacie związanej z 30-letnią działalnością GPW oraz rozwojem rynku giełdowego w Polsce oprócz Wiesława Rozłuckiego wzięli udział obecny prezes GPW S.A. dr Marek Dietl, członek zarządu giełdy Dariusz Kułakowski, pierwsza prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych (KDPW) Elżbieta Pustoła (w latach 1994-2009) oraz prof. Janusz Filipiak, założyciel i prezes spółki Comarch (obecnej na giełdzie od 1999 r.).

Uczestnicy spotkania wskazali na 15 przełomowych dla warszawskiej giełdy wydarzeń, jakie miały miejsce w ciągu jej istnienia.

Podczas pierwszej sesji GPW czuło się ducha historii

Pierwszym z takich kamieni milowych była inauguracyjna sesja, przeprowadzona 16 kwietnia 1991 roku. „Podczas tej pierwszej sesji czuło się ducha historii” – mówił Wiesław Rozłucki. Według niego, wiele osób uważa, że to właśnie ten dzień i to wydarzenie było początkiem nowych czasów oraz prawdziwym końcem systemu komunistycznego w Polsce. „Ten mały krok warszawskiej giełdy, był duży krokiem gospodarki rynkowej w Polsce” – dodał pierwszy szef GPW.

Elżbieta Pustoła wspominała, że pierwsze notowania były przeprowadzane przez pracowników ówczesnego Ministerstwa Przekształceń Własnościowych, przy wsparciu ekspertów z giełdy paryskiej oraz francuskiego centralnego depozytu papierów wartościowych, którzy pracowali w Polsce od września 1990 r. przez 2 lata.

Skorzystano z wiedzy i doświadczeń specjalistów z Paryża, ponieważ rynek francuski był w tamtym czasie najnowocześniej zorganizowany i bazował na notowaniach elektronicznych, zdematerializowanych papierach wartościowych oraz wdrożył zarządzanie ryzykiem rozliczeniowym.

Janusz Filipiak na przykładzie Comarchu wskazywał na korzyści, jakie z obecności na warszawskim parkiecie czerpały polskie firmy. „Dla młodych ludzi, którzy współtworzyli Comarch, wejście na giełdę oznaczało, że przed firmą otworzył się wielki świat i stała się ona rzeczywistą częścią systemu kapitalistycznego” – mówił Filipiak. Kapitał pozyskany z giełdy pomógł spółce nie tylko przetrwać pęknięcie bańki internetowej w 2000 roku, ale również w ciężkich czasach rozpocząć ekspansję międzynarodową.

„Notowanie akcji na giełdzie pomagało również w ten sposób, że przestaliśmy być postrzegani w krajach Europy Zachodniej jako oligarchiczna firma, zbudowana na łapówkach. Ta transparentność konieczna w przypadku spółek giełdowych otworzyła nam drogę do podpisywania kontraktów wartych miliony dolarów” – wspominał prezes Comarchu.

Najważniejsze wydarzenia w rozwoju Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie

Wydarzenia o największym znaczeniu dla giełdy, jakie wskazali paneliści to:

  • 1991 – pierwsza sesja giełdowa na GPW.
  • 1994 – pęknięcie bańki spekulacyjnej w 1994 roku, kiedy to ceny najpierw wzrosły 20-krotnie, by następnie spaść o 70 proc.
  • 1994 – przyjęcie GPW do Międzynarodowej Federacji Giełd Papierów Wartościowych, jako pierwszej giełdy z Europy Środkowo-Wschodniej. Członkami wprowadzającymi były giełdy nowojorska i frankfurcka.
  • 1996 – rozpoczęcie obrotu akcjami pierwszych pięciu spółek w systemie notowań ciągłych. Po raz pierwszy notowano na GPW świadectwa udziałowe NFI.
  • 1997 – Jako pierwsza giełda z krajów Europy Środkowo-Wschodniej, GPW otrzymała status desygnowanego rynku zagranicznego nadany przez Amerykańską Komisję Papierów. Wartościowych i Giełd. W tym samym roku liczba rachunków inwestycyjnych przekroczyła milion.
  • 2000 – Uruchomienie nowego systemu transakcyjnego WARSET (Warsaw Stock Exchange Trading System), który był identyczny z działającymi na giełdach w Paryżu, Amsterdamie i Brukseli.
  • 2000 – przeprowadzka GPW do nowej siedziby, przy ul. Książęcej 4 w Warszawie.
  • 2002 – wprowadzenie w życie zasad ładu korporacyjnego dla spółek notowanych na GPW, pod nazwą „Dobre praktyki w spółkach publicznych w 2002”.
  • 2007 – powołanie rynku dla młodych spółek – NewConnect, wzorowanego na doświadczeniach giełdy londyńskiej. Do końca pierwszego roku funkcjonowania rynku zadebiutowały na nim 24 spółki. GPW rozpoczęła również obliczanie wartości indeksu NCIndex.
  • 2009 – uruchomienie rynku Catalyst, czyli rynku instrumentów dłużnych. Pierwszego w Polsce zorganizowanego systemu obrotu przeznaczonego dla obligacji korporacyjnych, komunalnych i skarbowych, listów zastawnych i innych instrumentów dłużnych.
  • 2008-2009 – prześcignięcie giełdy wiedeńskiej pod względem wielkości obrotów, liczby notowanych spółek oraz kapitalizacji. Giełda w Wiedniu, działająca nieprzerwanie od 200 lat, jest wzorem dla rynków całego regionu Europy.
  • 2010 – wprowadzenie na giełdę akcji Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie S.A. Debiut ten został uznany przez prestiżowy miesięcznik „Euromoney” za jedno z najważniejszych wydarzeń 2010 r. na rynkach finansowych Europy Środkowo-Wschodniej. „W ciągu minionych lat cztery razy raportowałem akcjonariuszom zysk powyżej 150 mln zł” – podkreślał prezes GPW Marek Dietl.
  • 2013 – wdrożenie nowego systemu transakcyjnego UTP– (Universal Trading Platform). Ten system wykorzystywały już wcześniej giełdy w Nowym Jorku, Paryżu, Lizbonie i Amsterdamie. UTP w porównaniu z dotychczas używanym systemem WARSET był znacznie szybszy i miał o wiele większą przepustowość.
  • 2018 – zakwalifikowanie polskiej giełdy do grona 25. rynków rozwiniętych przez agencje indeksowe FTSE/Russell i STOXX. W tym gronie znajdują się m.in. Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Niemcy, Francja i Japonia.
  • 2019 – rozpoczęcie budowy własnego systemu transakcyjnego, przy wsparciu finansowym Narodowego Centrum Badań i Rozwoju (NCBR). Projekt ten jest jedną z inicjatyw strategicznych #GPW2022 i przybliża giełdę do miana spółki technologicznej.

Przykład udanej transformacji systemu gospodarczego

Polski rynek kapitałowy to przykład udanej transformacji i wprowadzenia instytucji wolnorynkowych do systemu gospodarczego – mówiła Izabela Olszewska, członek zarządu GPW podczas debaty odbywającej się w ramach obchodów 30-lecia powstania Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

W piątek, 16 kwietnia br. odbyły się uroczyste obchody 30. rocznicy inauguracyjnej sesji na GPW. Uczestnicy panelu pt. „Emitenci – inwestorzy – rynek” wspominali początki warszawskiej giełdy, dokonywali bilansu ostatnich 30 lat z punktu widzenia wszystkich uczestników rynku kapitałowego oraz rozmawiali o największych wyzwaniach stojących przed rynkiem kapitałowym w Polsce.

Izabela Olszewska, członek zarządu GPW przekonywała, że polski rynek kapitałowy i polska giełda stanowią model udanej transformacji i wprowadzenia instytucji wolnorynkowych do systemu gospodarczego. Jak zaznaczyła: wiele krajów zazdrości Polsce giełdy i rynku kapitałowego.

Struktura inwestorów na warszawskim parkiecie

Olszewska zwróciła uwagę, że jednym z sukcesów warszawskiej giełdy jest osiągnięcie dobrego miksu inwestorskiego, który zwiększa atrakcyjność polskiego rynku kapitałowego.

„Mamy inwestorów indywidualnych, którzy na koniec 2020 roku wygenerowali 25 proc. obrotów. Mamy też nasz lokalny kapitał instytucjonalny, czyli różnego rodzaju fundusze inwestycyjne, emerytalne. Mamy wreszcie inwestorów zagranicznych, wśród których są też inwestorzy indywidualni. Mamy także tzw. traderów, którzy dostarczają płynności na rynek i algotraderów, którzy wykorzystują różnego rodzaju algorytmy” – mówiła Olszewska.

Odnosząc się do najważniejszych wyzwań stojących przed giełdą Olszewska podkreślała konieczność wprowadzania innowacji, które pomogą GPW konkurować nie tylko na rynku krajowym, ale i globalnie. Jak podkreśliła, błędne jest założenie, że na polskim rynku GPW jest monopolistą.

„Od lat widzę w jak dużym środowisku konkurencyjnym przyszło nam działać. Konkurujemy przede wszystkim o inwestorów, którzy w tej chwili mogą inwestować swoje środki w przeróżne aktywa, w różnych miejscach w Polsce i za granicą. Konkurujemy o emitentów, którzy mają różne możliwości pozyskiwania kapitału. Wreszcie konkurujemy o uczestników rynku, którzy, np. dostarczą rozwiązań technologicznych, przez które ci inwestorzy, lub nasi brokerzy, będą łączyć się z nami. Tu naprawdę musimy obserwować swoją konkurencję” – tłumaczyła Olszewska.

Dodała, że giełda chce i zamierza być innowacyjna proponując nowe rozwiązania technologiczne dla inwestorów.

Jak zbudować kapitalizm bez kapitału?

Maciej Trybuchowski, prezes Krajowego Depozytu Papierów Wartościowych przypomniał, że polski rynek kapitałowy zaczął się od prostego pytania „jak zbudować kapitalizm bez kapitału?”, które na początku lat 90-tych zadawało sobie kilkanaście osób, w tym m.in. Wiesław Rozłucki, Lesław Paga i prof. Grzegorz Domański.

Jak podkreślił prezes KDPW „Droga, jaka została przebyta od tego czasu jest nieprawdopodobnym osiągnieciem”. Jego zdaniem trzeba pamiętać, od jakiego poziomu startowaliśmy, czyli od bezwzględnego zera.

Trybuchowski dodał, że dziś, gdy rozmawiamy o giełdzie, mamy na myśli nie tylko platformę obrotu, ale cały ekosystem, dzięki któremu ta platforma funkcjonuje i może się rozwijać. Zwrócił przy tym uwagę, że infrastruktura polskiego rynku kapitałowego jest na najwyższym poziomie technicznym, organizacyjnym i jakościowym.

„To m.in. dzięki całej infrastrukturze polskiego rynku kapitałowego zostaliśmy dwa lata temu przez agencję FTSE Russell uznani systemowo za rynek rozwinięty, co jest ogromnym sukcesem” – zaznaczył Trybuchowski.

Przed nami tylko rozwój i coraz więcej spółek na giełdzie

Z kolei Mirosław Kachniewski, prezes Stowarzyszenia Emitentów Giełdowych przypomniał, że od lat 90-tych, kiedy jedyną szansą na pozyskanie kapitału rozwojowego było wejście na giełdę, warunki makroekonomiczne i regulacyjne zmieniły się dramatycznie. Jak zauważył, na przestrzeni lat, dla wielu, zwłaszcza mniejszych spółek, rozbudowane wymogi informacyjne i dotyczące raportowania stały się poważnym obciążeniem. W efekcie nastąpiło „urealnienie” liczby spółek notowanych na giełdzie.

„Mam nadzieję, że po tym 5-letnim okresie spadku liczby notowanych spółek jesteśmy blisko przełamania tego trendu i przed nami tylko rozwój, i coraz więcej spółek na tym rynku się pojawi” – stwierdził Kachniewski, który liczy w tym zakresie na zmiany regulacyjne na poziomie Unii Europejskiej.

Jarosław Dominiak, prezes Stowarzyszenia Inwestorów Indywidualnych zwrócił uwagę, że polski rynek kapitałowy pozostaje wysoko w rankingu rynków rozwiniętych pod względem obrotów, za które odpowiedzialni są inwestorzy indywidualni.

W Polsce udało się zbudować znaczący rynek kapitałowy bez kapitału

Według niego patrząc na ten rynek z perspektywy ostatnich 30 lat „można powiedzieć, że w Polsce udało się zbudować znaczący rynek kapitałowy bez kapitału”.

„Ten brak kapitału, brak wiedzy i zamożność polskiego społeczeństwa musiała mieć wpływ na to, jak duży odsetek osób będzie w stanie zainteresować się giełdą i lokować tam przynajmniej część swoich oszczędności. To bariera, którą Polacy przeskoczyli” – zaznaczył Dominiak.

Jego zdaniem barierą nadal pozostaje brak wiedzy i niedostateczna edukacja ekonomiczna społeczeństwa. „Nadal jest duża grupa ludzi, dla których to jest wciąż magia, coś, czego nie rozumieją, a jeśli nie rozumieją, to się boją” – wskazał Dominiak.

O tym, jak przez ostatnie 30 lat zmieniła się rola i zadania domów maklerskich, mówili Radosław Olszewski, prezes DM BOŚ S.A. i Piotr Kozłowski, dyrektor Biura Maklerskiego Pekao. Obaj podkreślali, że to cyfryzacja i zmiany technologiczne dyktują stały rozwój tej branży.

Przełom: wprowadzenie notowań ciągłych i zmiana systemu giełdowego na WARSET

Zdaniem Olszewskiego pierwszy przełom nastąpił w 2000 roku po wprowadzeniu notowań ciągłych i zmianie systemu giełdowego na WARSET, który umożliwił przesyłanie zleceń online na giełdę. „Dziś biura maklerskie konkurują technologią, narzędziami technologicznymi, jakością platform transakcyjnych i ich niezawodnością. Obudowane to jest różnymi narzędziami wspomagającymi decyzje inwestycyjne klientów. Myślę, że ten trend będzie utrzymywany” – ocenił prezes DM BOŚ S.A.

Dyrektor BM Pekao przypomniał, że kiedyś dom maklerski kojarzył się z kolejkami i z salami do gry. Dziś domy maklerskie należące do grup kapitałowych zostały włączone w struktury banków. Ukształtował się podział na biura maklerskie i domy maklerskie.

„Nie ma też już sieci, a nieliczne domy maklerskie posiadają sieci własne. Ta digitalizacja usług postępuje bardzo mocno” – podkreślił Kozłowski. Dodał, że domy maklerskie ulegają też dużym przekształceniom strukturalnym. „Dziś zatrudniając osoby do domów maklerskich sięgamy głównie po matematyków, fizyków, statystyków i coraz większą rzeszę prawników” – uzupełnił Kozłowski.

Dyrektor DM Pekao podkreślił, że cyfryzacja zmienia też całkowicie podejście do klienta, a rola domów maklerskich ulega zmianie. „Bezpośrednio z funkcji maklera, który prowadził transakcje klienta, przesunęliśmy się do roli analitycznej. To pokrycie analityczne stało się bardzo istotnym elementem rynku. Przy tej cyfryzacji wchodzimy w element szukania najlepszych rozwiązań dla klienta. To jest już kwestia big data, CRM-ów i innych rzeczy, które nam pozwalają na patrzenie na klienta nie tylko z punktu widzenia tego, co on posiada w domu maklerskim, tylko z perspektywy jego celów” – tłumaczył Kozłowski.

Uroczyste obchody 30-lecia GPW będą się odbywały przez cały rok i zostały objęte patronatem honorowym przez prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej Andrzeja Dudę.

Kapitał ma narodowość

Obecne na parkiecie GPW spółki Skarbu Państwa są sprawnym narzędziem biznesowym o znaczeniu strategicznym dla Polski i przynoszącym zyski akcjonariuszom oraz gospodarce – to wnioski z panelu „GPW a spółki skarbu państwa – nie tylko prywatyzacja”, który miał miejsce 16 kwietnia w trakcie obchodów 30-lecia Giełdy Papierów Wartościowych w Warszawie.

„W ciągu ostatnich 30 lat udało nam się przejść całą drogę aż do statusu rynku rozwiniętego w najkrótszym czasie spośród wszystkich państw na świecie. GPW jest centralnym punktem na gospodarczej mapie Polski, a także podporą polityki rządu” – podkreślił Jacek Sasin, wicepremier, Minister Aktywów Państwowych w wystąpieniu poprzedzającym dyskusję.

Wicepremier dodał również, iż: „GPW poprzez swoją sprawność i inicjatywę realizuje synergię pomiędzy spółkami Skarbu Państwa z korzyścią dla akcjonariuszy i całej Polskiej gospodarki”.

Obecne na GPW spółki nadzorowane przez państwo to duże podmioty o ugruntowanej pozycji na rynku. Na warszawskim parkiecie notowanych jest 21 spółek Skarbu Państwa, z czego w przypadku 11 państwo ma udział większościowy w akcjonariacie. Największy pakiet udziałów bezpośrednich państwo ma w PGNiG (ok. 72 proc.), najmniejszy w PKN Orlen (ok. 27 proc.). Do 21 spółek Skarbu Państwa zaliczają się również spółki, w których państwo kontroluje udziały pośrednio, chociaż głównym akcjonariuszem jest inna spółka Skarbu Państwa (np. PZU, którego właścicielem jest Skarb Państwa, jest głównym akcjonariuszem Banku Pekao S.A. czy Energa kontrolowana przez PKN Orlen).

Spółki Skarbu Państwa stanowią ważną pozycję na rynku kapitałowym

Zdaniem panelistów notowane na GPW spółki Skarbu Państwa stanowią ważną pozycję na rynku kapitałowym, są dobrze rozpoznawalne i wysoko oceniane przez inwestorów. Posiadają dużą ilość aktywów trwałych, a także zapewniają akcjonariuszom komfort wynikający ze stabilnych perspektyw wzrostu.

Ważnymi elementami związanymi z obecnością spółek Skarbu Państwa na GPW są również transparentność podmiotów giełdowych oraz przejrzystość działań na rynku kapitałowym.

„Spełnienie wszystkich standardów w kontekście audytowym, sprawozdawczym czy innych dobrych praktyk ułatwia poruszanie się w obiegu gospodarczym” – stwierdził Marcin Chludziński, prezes zarządu KGHM Polska Miedź.

Prezes KGHM dodał, że koncern, którego 80 proc. produkcji trafia na eksport, mógłby funkcjonować bez giełdy, jednak obecność na warszawskim parkiecie pozwala mu na pozyskiwanie kapitału potrzebnego na rozwój.

„Dzięki dobrej rozpoznawalności KGHM nie ma problemów ze znalezieniem nabywców na swoje obligacje. Poprzez swoją pozycję i siłę kapitałową możemy istotnie wspierać rynek kapitałowy i kondycję polskiej gospodarki, również w wymiarze globalnym” – podkreślił Marcin Chludziński.

KGHM jest jednym z 3 koncernów miedziowych, które nie zatrzymały się w czasie pandemii. W 2020 roku wypuścił obligacje osadzone w długiej perspektywie czasowej – 5 i 10-letnie na ponad 2 mld zł., które szybko znalazły nabywców.

Funkcjonowanie rynku kapitałowego umożliwiają akcjonariusze – zarówno inwestorzy instytucjonalni, jak i „drobni ciułacze”. Tymczasem z danych przytoczonych przez Wojciecha Surmacza, prezesa PAP i moderatora dyskusji wynika, że w 30-letniej historii GPW 35 proc. Polaków nigdy nie zainwestowało w akcje. Natomiast np. w Szwecji ten sposób oszczędzania dotyczy 90 proc. dorosłych.

Czy inwestorzy indywidualni mają swoje miejsce w ekosystemie gospodarczym?

Zdaniem Zbigniewa Jagiełło, prezesa zarządu PKO Bank Polski S.A., inwestorzy indywidualni wprawdzie mają swoje miejsce w ekosystemie gospodarczym, jednak nie należy przesadzać z ich gloryfikowaniem.

„Solą giełdy są zawodowcy – inwestorzy instytucjonalni i to oni decydują o kursach indeksów, o wzrostach wielkich spółek” – podkreślił Jagiełło i wskazał, że różnice między Polską a rynkami dojrzałymi, jak Szwecja, polegają na tym, że na tych drugich klienci indywidualni wykupują jednostki uczestnictwa poprzez fundusze inwestycyjne czy emerytalne.

Prezes PKO BP jest jednak pewien, że w sytuacji, gdy Polacy są zamożniejsi niż 30 lat temu, a niskie stopy procentowe nie pozwalają zarabiać na lokatach bankowych, „drobni ciułacze” zaczną chętniej inwestować na giełdzie.

Inwestorzy coraz chętniej kupują akcje firm z obszaru fintech. Na bazie GPW, największej giełdy instrumentów finansowych w Europie Środkowo-Wschodniej (CEE) powstaje hub finansowy przyciągający najnowsze technologie. Inwestują w nie również spółki Skarbu Państwa.

„Polski rynek nowych technologii jest już w tej chwili jednym z największych rynków w CEE. Mamy najwięcej firm gamingowych, kilka tysięcy startupów, ponad 300 powierzchni coworkingowych, cały szereg programów akceleracyjnych i bardzo dobre marki” – zaznaczył Marcin Gadomski, wiceprezes zarządu Banku Pekao S.A.

Największy w regionie dynamizm rozwoju rynku kapitałowego

W jego opinii polska giełda ma globalne kompetencje i cechuje się największym w naszym regionie świata dynamizmem – w trudnym, pandemicznym roku 2020 były miesiące, gdy obroty na warszawskim parkiecie były najwyższe w Europie.

„Inwestorzy wysoko oceniają infrastrukturę naszego rynku kapitałowego, czego potwierdzeniem jest obecność Polski w gronie rynków rozwiniętych, według FTSE Russell” – podkreślił Marcin Gadomski.

Podczas 30-letniej historii warszawskiej giełdy zarządy większości spółek Skarbu Państwa zmieniały się jednak wraz z ekipami rządzącymi, a co za tym idzie, zmieniały się również koncepcje zarządzania.

„Okazało się jednak, że kapitał ma narodowość, szkoda, że niektórzy musieli 30 lat czekać, żeby dojść do tych wniosków” – zauważył Jan Szewczak, członek zarządu PKN ORLEN.

„Pamiętamy początki lat 90, przyjmowanie błędnych i szkodliwych koncepcji dla substancji majątku narodowego polegających na wyprzedaży majątku narodowego często za bezcen, w atmosferze afer czy skandali. Strona kapitałowa, prywatyzacja przez giełdę była pozytywnym sygnałem, pokazaniem, że można to robić przy otwartej kurtynie” – dodał.

Zdaniem Jana Szewczaka spółki Skarbu Państwa sprawdzają się nie tylko w czasach hossy, ale i bessy. „W czasach kryzysów, zagrożeń pandemicznych okazuje się, że te organizmy, tak krytykowane od lat, są już niezwykle sprawnym narzędziem biznesowym, ale mają nadal znaczenie strategiczne w kontekście bezpieczeństwa energetycznego, finansowego, a nawet zdrowotnego” – podsumował wiceprezes PKN ORLEN.

Źródło: PAP

 

 

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Powiązane artykuły