Lesław Niemczyk

Zapal się do finansów i przedsiębiorczości!

środa, 8 lutego 2023

O mnie

Krótko o mnie

Bio

Publikacje

Artykuły

Blog

Newsy

Wywiady

Polecam

Szkolenia

Książki

Kursy on-line

Pozostałe

Newsletter

Youtube

Facebook

Kontakt

Polityka Prywatności

Regulamin sklepu

Lesław Niemczyk

Zapal się do finansów i przedsiębiorczości!

Prezes NBP: Wciąż za wcześnie na normalizację polityki pieniężnej

cze 14, 2021 | Newsy

Niepewność co do trwałości popandemicznego ożywienia wciąż pozostaje wysoka, jest więc za wcześnie, by rozważać normalizację polityki pieniężnej – ocenia prezes NBP Adam Glapiński. Przydatna dla oceny perspektyw wzrostu gospodarczego i dynamiki cen będzie lipcowa projekcja inflacji.

– Polityka pieniężna w Polsce, ale także we wszystkich krajach o podobnym systemie bankowości, dba przede wszystkim o trwałość popandemicznego ożywienia. A ono nie obejmuje jeszcze wszystkich sektorów gospodarki. Jest o wiele za wcześnie, aby rozważać dostosowanie polityki pieniężnej, do tzw. polityki normalnej – mówił Glapiński, odpowiadając na pytania zgłoszone przez dziennikarzy.

Prezes NBP zwrócił uwagę, że opublikowane ostatnio dobre dane z gospodarki są w dużym stopniu podbijane przez efekty niskiej bazy z ubiegłego roku. Przypomniał jednak, że dynamika PKB w I kwartale 2021 r. była ujemna (-0,9 proc. rdr), zaś stopa bezrobocia jest wyższa niż przed pandemią.

– Cały czas utrzymuje się wysoka niepewność dotycząca trwałości ożywienia, bo nie wiemy, jaki będzie przebieg pandemii w kolejnych miesiącach i kwartałach – zastrzegał Glapiński.

Uwagę obserwatorów polskiej gospodarki zajmuje w ostatnim czasie inflacja. Wskaźnik CPI wyniósł w maju, zgodnie z szacunkiem GUS, 4,8 proc. rdr, co jest najwyższym poziomem od 2011 r. Zdaniem prezesa wynika to wyłącznie z negatywnych szoków podażowych i czynników całkiem zewnętrznych, pozostających poza wpływem krajowej polityki pieniężnej. A choć prognozy dotyczące ożywienia są obarczone niepewnością, to co do inflacji wątpliwości jest mniej.

– Wszystkie prognozy wskazują, że inflacja w przyszłym roku się obniży – zapewniał prezes. Dodał także, przywołując komunikat z ostatniego posiedzenia RPP, że skala obniżenia się inflacji będzie zależała „od trwałości ożywienia koniunktury, w tym od przyszłej sytuacji na rynku pracy po zakończeniu programów pomocowych”.

Podwyższona inflacja nie jest zjawiskiem wyłącznym dla Polski. Najwyższe od wielu lat dynamiki cen notują także Stany Zjednoczone, gdzie CPI wzrósł do 5 proc. rdr. Przyspieszenie inflacji nastąpiło także w Niemczech – w maju wskaźnik sięgnął 2,5 proc. choć pół roku wcześniej był na minusie o 0,3 proc.

– Dlatego mimo wzrostu inflacji żaden z ważnych banków centralnych jak dotychczas nie zaostrza polityki pieniężnej. Te ważne banki centralne są dla nas benchmarkiem – mówił prezes Glapiński.

O możliwości podniesienia stóp procentowych w reakcji na wyższą inflację mówił dotychczas m.in. wiceprezes węgierskiego banku centralnego Barnabas Virag. Węgry mają obecnie najwyższy poziom inflacji w UE. Z kolei stopniowe zacieśnianie polityki pieniężnej przewiduje długofalowa projekcja czeskiego banku centralnego.

Prezes NBP przedstawił warunki, jakie musiałyby zostać wypełnione, by Rada Polityki Pieniężnej zaczęła zaostrzać stopy proc.

– Gdyby okazało się, że prognozy wskazują na silny wzrost PKB w kolejnych latach, na co wszyscy liczymy, a jednocześnie inflacja miałaby trwale przekraczać cel NBP na skutek wzrostu popytu oraz utrzymującego się mocnego rynku pracy, to wtedy być może będzie uzasadnione dostosowanie polityki pieniężnej. Ale dziś nie jest ono uzasadnione – zastrzegł.

Szczególnie pomocna w tym kontekście ma być lipcowa projekcja NBP.

– Lipcowa projekcja będzie dla nas podstawą do analizy, do decyzji i do dyskusji. Pomoże ocenić nam scenariusze dotyczące sytuacji gospodarczej w kolejnych latach i kwartałach – mówił prezes Glapiński.

Rada Polityki Pieniężnej na czerwcowym posiedzeniu utrzymała wszystkie stopy procentowe NBP na niezmienionym poziomie, referencyjna stopa nadal wynosi 0,10 proc. w skali rocznej. Ostatnie zmiany stóp proc. nastąpiły wiosną 2020 r., gdy RPP trzykrotnie obniżyła stopę referencyjną, łącznie o 140 pb, w krokach po 50, 50 i 40 pb. Obecny poziom jest najniższy w historii.

Maciej Jaszczuk

0 komentarzy

Wyślij komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.

Powiązane artykuły

Mocna jednoprocentowa podwyżka stóp NBP!

Mocna jednoprocentowa podwyżka stóp NBP!

Informacja po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej w dniu 6 kwietnia 2022 r. Rada podjęła decyzję o podwyższeniu stopy referencyjnej NBP o 1,00 pkt proc., tj. do poziomu 4,50%....