Warto krótko odnotować na blogu, że w telewizji Biznes24 ukazał się wywiad na żywo ze mną. Pan redaktor Roman Młodkowski, założyciel kanału, rozmawiał ze mną o inwestowaniu w trudnych czasach. Jest mi bardzo miło, że na redakcyjnej półce z książkami w redakcji kanału Biznes24 jest także moja Rachunkowość inwestycyjna.
Poniżej zapraszam do odsłuchania wywiadu na kanale YouTube Biznes24 TV:
Przy okazji udzielania wywiadu na żywo chciałem wyrazić mój wielki podziw dla ludzi i zespołów, którzy tworzą telewizje i radia nadające w trybie ciągłym. Skoordynowanie tego wszystkiego w czasie rzeczywistym to sztuka, która wydaje się poza moim zasięgiem. No cóż? Jedni mają dryg do pisania książek, a inni do robienia profesjonalnych telewizji.
Wyrazy szacunku dla całej redakcji kanału Biznes24 TV. To, co Państwo robicie na co dzień, to prawdziwa magia telewizji biznesowej! Światowy poziom sztuki dziennikarskiej w polskojęzycznym wydaniu. Brawo! 🙂
Automatyczna transkrypcja wywiadu
ROMAN MŁODKOWSKI, BIZNES24: Jak odnaleźć się w tym trudnym okresie, kiedy rynek reaguje w trudny do przewidzenia sposób na trudne do przewidzenia jeszcze bardziej impulsy z Białego Domu, którego główny lokator, prezydent Donald Trump wprowadza bardzo radykalne rozwiązania, mówiąc oględnie. Postanowiliśmy porozmawiać z kimś, kto patrzy na rynek z nieco większej perspektywy. Dr Lesław Niemczyk, autor książek o inwestowaniu, m.in. książki „Rachunkowość Inwestycyjna”, którą wygrzebaliśmy na półce. Bo chociaż Państwo tego nie widzą, mamy w studio półkę z książkami. Trzymamy ją i od czasu do czasu podczytujemy. Książka z 2023 roku, ale pytanie jak w 2025 z niej korzystać? Witam bardzo serdecznie.
LESŁAW NIEMCZYK, AUTOR KSIĄŻKI „RACHUNKOWOŚĆ INWESTYCYJNA”: Dzień dobry panu redaktorowi, dzień dobry Państwu. No rzeczywiście tak, jak pan redaktor powiedział, rynek jest dość rozchwiany. Natomiast musimy pamiętać, że hossa na rynku amerykańskim trwa od października 2022 roku. Zatem każdy inwestor konserwatywny powinien zachować dużą ostrożność w tym momencie.
RM: Bo patrząc z dłuższej perspektywy, rozumiem, może być tak, że to jest koniec jakiegoś dłuższego okresu, to co widzimy w tej chwili?
LN: Tego nigdy nie wiemy. Tak naprawdę nie da się przewidzieć rynku. Możemy się tylko do zmian rynkowych przygotować, odpowiednio konstruując portfel inwestycyjny, odpowiednio przeznaczając kapitał inwestycyjny na różne aktywa o różnej specyfice, o różnej charakterystyce ryzyka i potencjalnego wzrostu. Tak, że nie wiemy tego, a na pewno przed nami są turbulencje wynikające ze zmian geopolitycznych na świecie.
RM: No właśnie. Kiedy zbliżał się początek roku i inauguracja prezydenta Donalda Trumpa, relacjonowaliśmy w BIZNES24 informacje o tym, jak Berkshire Hathaway Warrena Buffetta buduje poduszkę gotówkową i zastanawialiśmy się trochę, czy spodziewają się jakiegoś dramatu na rynku i dlaczego nie boją się na przykład wciąż jeszcze relatywnie wysokiej inflacji. Czy to jest taki sposób, w jaki należało się przygotowywać do okresu, w którym nie wiadomo jak źle może być, ale wiadomo, że na pewno będzie gorąco? Znaczy, będą takie gwałtowne zmiany sytuacji?
LN: Ja myślę, że podpatrywanie tego, co robi Warren Buffett, to jest już bardzo ważna wskazówka. Często Warren Buffett postrzegany jest jako mistrz doboru akcji, ale umyka nam taka drobna rzecz, że on tak naprawdę jest także mistrzem odpowiedniego konstruowania portfela w zależności od fazy rynku. I to konstruowanie portfela, jego struktury pozwala osiągać mu takie wyniki inwestycyjne, jakie osiąga na przestrzeni ostatnich dekad. A więc on nie jest tylko dobieraczem — pickerem akcji. On także potrafi w genialny sposób konstruować portfel i o tym nie możemy zapominać właśnie w tej dojrzałej fazie rynku — hossy albo w późnej fazie cyklu inwestycyjnego.
RM: Jakby konstrukcja portfela, to co Pan ma na myśli, to jest to, że w tym portfelu oprócz aktywów takich, jak akcje czy obligacje, no właśnie gotówka musi być i w tym okresie gotówka w portfelu Buffetta ma właśnie taki stabilizujący charakter dla wartości całego portfela?
LN: Nie tylko stabilizujący charakter. Pamiętajmy, że gotówka i ekwiwalenty pozwala po prostu wyjść na zero w trudniejszych momentach, ale także jest przygotowaniem do zajmowania agresywnych pozycji w akcjach w momencie, kiedy rynek już będzie po wyraźnych spadkach.
RM: Panie doktorze, to pytanie, które się nasuwa, jest takie, bo wielu inwestorów wierzyło, że taki ultra przedsiębiorczy prezydent w Białym Domu to będzie kolejny powód do tego, żeby rynki szły dalej w górę i myślę, że wielu inwestorów tak naprawdę nie przygotowywało się tak, jak przygotowywał się fundusz Warrena Buffetta,
to teraz, jeśli takiego przygotowania nie zrobiliśmy, nie zgromadziliśmy gotówki, mamy akcje w portfelu, to jak podejmować decyzje o tym, czego się pozbyć? Na co zwracać uwagę, kiedy patrzymy na spółki w portfelu i zastanawiamy się, czy je sprzedawać, czy nie. Oczywiście w sytuacji, kiedy nie księgowalibyśmy na tym jakiejś rażącej straty. Bo wyobraźmy sobie taką modelową sytuację, że w miarę bezpiecznie dla naszych inwestycji możemy je sprzedać i podjąć decyzję, co dalej z tymi pieniędzmi robić teraz.
LN: No, to jest bardzo trudny problem, bo w zasadzie to jest taka sytuacja, kiedy inwestor został przyłapany na tym, że przyjął tylko jeden punkt widzenia i obstawił tylko jeden scenariusz. Wiadomo, że ktoś, kto próbuje profesjonalizować swoje inwestowanie, właśnie nie powinien tego robić. Jego garda powinna być trochę bardziej szczelna, odwołując się do terminologii bokserskiej. Natomiast jeżeli ktoś już jest w tak trudnej sytuacji, jak pan redaktor nakreślił, to wiadomo, że powinien rozważyć sprzedawanie tych spółek, które mogą być najbardziej dotknięte na przykład przez zahamowania w łańcuchach dostaw, przez jakiś przygotowywanie się do procesów deglobalizacji i jeżeli cokolwiek zostawiać, to naprawdę spółki, które są bardzo odporne na trudne czasy, jak to mówi Warren Buffett, bo wydaje się, że w perspektywie może nie tyle kwartałów, co najbliższych lat, no raczej spodziewalibyśmy się troszeczkę gorszych, trudnych czasów. Tak bym na to modelowo popatrzył.
RM: Czy z punktu widzenia na przykład analizy sytuacji finansowej spółki, można tę odporność na trudne czasy w jakiś sposób rozkodować?
LN: To nie tylko sama analiza finansowa, też znajomość samej spółki, na przykład jeżeli chodzi o polską giełdę, jeżeli spółka operuje tylko na rynku krajowym i na przykład jest liderem branży, no nie chcę tutaj podawać jakichś konkretnych przykładów, ale można sobie spółki wyobrazić, to wiadomo, że potencjalnie taka spółka jest bardziej odporna na trudne czasy, bo na przykład nie interesuje nas kurs dolara, nie interesują nas jakieś trudności w handlu zagranicznym, w eksporcie, imporcie, po prostu zawężamy krąg naszych kompetencji i koncentrujemy się na tych spółkach, do których mamy łatwy dostęp i łatwo potrafimy przetwarzać informacje na ich temat.
RM: A jeśli wychodzimy, to gdzie dzisiaj powinniśmy, co powinniśmy zrobić? Trzymać gotówkę, ciesząc się, że inflacja na razie przynajmniej wygląda na to, że ma szanse spadać? Czy na przykład od razu próbować szczęścia na rynku obligacji lub jakichś instrumentów, które są o obligacje oparte? Czemu spadające stopy procentowe wydają się, przynajmniej na pierwszy rzut oka przeczyć jako dobremu pomysłowi?
LN: Ja nagrałem taki krótki film na YouTube na samym początku tego roku i tam rekomendowałem, że dla mnie taka wyjściowa struktura portfela na ten rok to jest 33% złoto lub instrumenty ETF-y na złoto, 33% dobrze dobranych akcji, bo jednak wierzyłem, że na Giełdzie Papierów Wartościowych ta luka pomiędzy wycenami na polskiej giełdzie a giełdą amerykańską będzie się domykać i 33% długu.
To jest nadal takie dla mnie modelowe wyjście, aczkolwiek każdy pod kątem swojej własnej sytuacji, akceptowanego poziomu ryzyka powinien jakby tę strukturę dostosować do siebie. Wiadomo, że osoby, które nie lubią ryzyka, powinny mieć więcej obligacji, więcej gotówki, natomiast osoby skłonne do większego ryzyka mogłyby na przykład kupować więcej dobrze dobranych akcji lub właśnie złota.
RM: Dr Lesław Niemczyk, autor książki „Rachunkowość Inwestycyjna” i skarbnik Klubu Inwestycyjnego był naszym gościem. Bardzo serdecznie dziękuję.






0 komentarzy