[JOB#045] Nieruchomości vs. Vlog/Blog. Cz. 3. Rentowność!

W poprzednich dwóch odcinkach JOB#043 i JOB#044 podjęliśmy temat vlogowania lub blogowania w kontekście finansów osobistych. Najpierw omówiliśmy koszty i nakłady, a następnie korzyści i przychody osiągane przez influenserów internetowych! Dziś krótkie wprowadzenie w temat kapitałów finansowych i niefinansowych. W dalszej części analiza inwestowania w nieruchomości i vloga / bloga.

Twarde i miękkie inwestowanie. Kapitał vs. kapitał intelektualny

Zanim przejdziemy do samej analizy najpierw dokonajmy podstawowej analizy pojęciowej. Powiedzmy zatem, czym jest inwestowanie. Inwestowanie to działalność polegająca na budowaniu aktywów, które będą przynosiły zwrot z zainwestowanego kapitału. Wcześniejszy wpis traktujący o Benjaminie Franklinie (link tutaj), mówił m.in. o tym, że natura pieniądza polega na rozmnażaniu się. Pieniądz robi pieniądz, każdy nowy robi następny itd. Zatem to co roboczo nazwiemy „twardym” inwestowaniem wiąże się właśnie z kapitałem finansowym. Sztuka ta polega na praktycznym rozumieniu i stosowaniu prawideł „rozmnażania się” pieniędzy.

I tutaj musimy dokonać ważnego rozróżnienia. Otóż co najmniej od zakończenia II wojny światowej mówi się o nowej formule gospodarowania, w której to nie kapitał finansowy, ale wiedza, a więc kapitał intelektualny, odgrywa kluczową rolę. Nie do końca ustabilizowała się jeszcze terminologia związana z tym nowym typem gospodarowania. Wcześniej mogliśmy mówić o kapitalizmie, którego najwyższym stadium rozwoju była gospodarka przemysłowa. Teraz możemy mówić o gospodarce opartej na wiedzy, gospodarce informacyjnej lub gospodarce postindustrialnej.

Spółki informacyjne vs. spółki przemysłowe. Kapitalizacja giełdowa

To że jest coś na rzeczy wydaje się przecież oczywiste! Otóż już dawno kapitalizacja giełdowa takich spółek bazujących na nowych technologiach (nowych mediach), jak „Google” czy „Facebook” przekroczyła wartość największych koncernów przemysłach tj. „General Electric”, czy „General Motors”. Jeszcze 20 lat temu przypuszczenie, że wartość tego co jest zapisane na kilku serwerach przekroczy wartość hal fabrycznych, linii technologicznych, maszyn i urządzeń gigantów przemysłowych wydawało się całkowitą niedorzecznością! A jednak! Teraz jest to po prostu faktem!

Oto sposób gospodarowania i rozwoju gigantów internetowych bazuje w większym stopniu na kapitale intelektualnym, kapitale relacyjnym, niż na kapitale finansowym. Oczywiście w tych biznesach następuje proces monetyzacji tychże kapitałów niefinansowych tak, jak w przemyśle powstaje zwrot pieniężny z technologii i maszyn.

To co dla nas będzie istotne. Do tworzenia „biznesów” bazujących na wiedzy nie można wprost zastosować tradycyjnych zasad pomnażania pieniędzy znanych z gospodarki kapitalistycznej. Tutaj raczej należy mówić o miękkim inwestowaniu, a więc właśnie monetyzacji kapitału intelektualnego i relacyjnego.

Zatem w tradycyjnym ujęciu w inwestowaniu najważniejszy jest kapitał finansowy. Pozawala on nabywać zbywalny majątek, a następnie generować w oparciu o niego korzyści ekonomiczne. W ujęciu „postindustrialnym” inwestowanie to dostarczanie wartości użytecznej za pośrednictwem „nowych mediów”, budowanie sieci relacji bazującej na zaufaniu. Następnie monetyzowanie tego kapitału społecznego za pośrednictwem reklamy, współpracy z markami, itd. itd.

Czy inwestować na sposób Warrena Buffetta? Czy Marka Zuckerberga?

Uff! Może ta analiza pojęciowa był nieco przydługa, ale mam nadzieję, że przynajmniej dla niektórych jest istotna. Powinniśmy mieć bowiem jasność, że inaczej rozumie proces inwestowania Warren Buffett, zarządzający funduszem Berkshire Hathaway, a inaczej Mark Zuckerberg z Facebook. Innymi też zasadami i narzędziami posługują się budując swoje biznesy, kapitały i wpływy.

Nota bene w 2018 roku Warren Buffett był 3. najbogatszym człowiekiem na świecie według listy Forbes z majątkiem netto szacowanym na 84 mld USD. Mark Zuckerberg był 5. na tej samej liście. Jego majątek wyceniano na 71 mld USD.

Scenariusz twardego inwestowania kapitału finansowego w małe nieruchomości

Teraz spróbujmy przeanalizować ten sam temat budując dwa wymyślone, aczkolwiek prawdopodobne, scenariusze małych inwestycji – „twardej” i „miękkiej”. Wyobraźmy sobie dwóch braci bliźniaków. Załóżmy Norberta, który będzie inwestował w nieruchomości i Victora, który będzie „inwestował” we vloga. Obaj bracia ukończyli – załóżmy – technikum budowlane.

Norbert po maturze wyjechał pracować na budowach do Norwegii i tam co miesiąc zarabiał równowartość 30.000 zł. Jednakże wysokie koszty utrzymania w tymże zamożnym kraju pozwalały mu ostatecznie oszczędzać jedynie 20.000 zł, co i tak na warunki polskie stanowi niemałą sumę. Po dwóch latach pracy zagranicą Norbert wrócił z kapitałem 480.000 zł.

Połowę z tej kwoty przeznaczył na zakup mieszkania i samochodu w mieście wojewódzkim. Drugą połowę, czyli 240.000 zł na zakup mieszkania pod wynajem w tym samym mieście. Ponieważ w mieście Norberta 1m2 mieszkania w dobrej lokalizacji kosztował 5.000 zł, Norbert kupił 40 metrowe mieszkanie i urządził je za 40.000 zł. Teraz co miesiąc Norbert kasuje 1.500 zł już po potrąceniu opłat eksploatacyjnych. Od kwoty tej musi jednak zapłacić 18% podatek dochodowy. Dodatkowo średniorocznie jeden czynsz w roku „przepada” mu na drobne naprawy lub przerwy w najmie.

Zatem inwestycja Norberta daje mu na czysto 13.530 zł. Dodatkowo Norbert może liczyć na niepieniężne zyski z tytułu wzrostu ceny rynkowej 1m2 mieszkania w jego mieście. Te pieniądze będą „do wyciągnięcia” dopiero w momencie, gdyby Norbert zdecydował się sprzedać mieszkanie na rynku wtórnym. Na razie są to jedynie zyski „na papierze” tworzące tzw. „ciche” lub „ukryte” rezerwy wartości jego majątku.

Scenariusz miękkiego „inwestowania” w vloga, bloga, markę osobistą

W tym samym czasie Victor poszedł inną drogą. Zatrudnił się w hurtowni budowlanej na stanowisku handlowca wynagradzanego prowizyjnie. Jednakże średniomiesięcznie zarabiał około 5.000 zł z czego za 1.000 zł wynajmował mieszkanie. Pomimo napiętego budżetu Victor był w stanie oszczędzać 1.000 zł miesięcznie. Pracował 40 godzin tygodniowo i po pracy miał sporo czasu, aby rozwijać swoją pasję, którą było dziennikarstwo branżowe. Założył specjalistycznego vloga i bloga zaadresowanego dla małych firm budowlanych, gdzie co tydzień publikował bardzo praktyczne porady, jak rozwiązywać od strony technicznej i materiałowej najważniejsze problemy remontowo-budowlane. Dodatkowo pracując jako handlowiec przy każdej dobrej okazji wspominał klientom o możliwości uzyskania porad na jego vlogu/blogu.

Prowadzenie vloga / bloga wymagało od Victora zakupów sprzętowych o wartości 10.000 zł (komputer, programy, kamera itd.) oraz zaangażowania czasowego 8 godzin tygodniowo, czyli około 36 godzin miesięcznie. Victor szacuje, że w ciągu tych 36 dodatkowych godzin spokojnie mógłby dorobić około 1.500 zł „na czysto” handlując oknami. Zatem rozruch vloga bloga przez pierwsze dwa „chude” lata wycenić można rachunkiem kosztu utraconych możliwości (kosztu alternatywnego) na 36.000 zł (24 m-ce * 1.500 zł). W sumie utworzenie popularnego vloga/bloga kosztowało Victora 46.000 zł.

Gdzieś po około 18-24 miesiącach od założenia vloga bloga zaczęły się także pojawiać stabilne przychody pieniężne ze współpracy z markami (producentami materiałów budowlanych). Przyjmijmy – kierując się raportem omawianym w odcinku JOB#044 – że Victor „na czysto” wyciągał z vlogowania blogowania co miesiąc 5.000 zł. Z tego musiał zapłacić podatek dochodowy 18%, a więc zostawało mu 4.100 zł, co w ciągu 12 miesięcy daje mu 49.200 zł. Dla uproszczenia pomijamy tutaj kwestię progresywnej skali podatku PIT i progu 32% od kwoty powyżej 85.528 zł.

Za tydzień podsumowanie tematu Nieruchomości vs. Vlog/Blog

Za tydzień próba ekonomicznego porównania tych dwóch sposobów „inwestowania”. Spróbujemy wycenić te mikro-biznesy oraz policzyć wskaźniki, które pokażą, który z braci osiągnął wyższy zwrot z inwestycji. Na ten moment zachęcam Was jednak do refleksji, w jaki sposób możecie prowadzić swoje „twarde” i „miękkie” inwestycje. Warto zatem zapamiętać, że „twarde” inwestycje bazujące na kapitale finansowym to tylko jedna z możliwości. Nie zamykajmy się wyłącznie na ten sposób inwestowania! 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *