[JOB#040] Jak zwiększyć swoją kreatywność? Pomysł na biznes, cz. II

Nie wszyscy przychodzimy na ten świat z takim samym potencjałem kreatywności. Jednakże każdy z nas mając zaledwie przeciętne zdolności innowacyjne może je próbować podnieść na zdecydowanie wyższy poziom. Wielu twórców na różne sposoby podpowiada, jak to zrobić. Także niektóre nauki zdają się formułować zasady, które mogą być w tym procesie pomocne. Wystarczy wspomnieć tutaj takie dyscypliny naukowe jak heurystyka, psychologia, zarządzanie i przedsiębiorczość, a nawet nieco już dziś zapomniana prakseologia. Zatem dziś kontynuujemy rozpoczęty tydzień temu wątek innowacyjności w biznesie, który wywołał wcześniejszy temat prototypów gier planszowych (link).

Jak zwiększyć swoją innowacyjność krok po kroku? Narzędzia i wskazówki

Zwróćcie uwagę, że ja nie jestem gigantem innowacyjności! Porównanie moich życiowych dokonań z tym, czego dokonali naprawdę wielcy w tej dziedzinie jest nader skromne. Czymże np. jest moje pięć książek w porównaniu z tym, czego w życiu zdołali dokonać załóżmy Thomas Alva Edison lub Steve Jobs? Czymże jest prototyp mojej pierwszej gry DUOPOLy z owocami twórczego życia Leonarda da Vinci? Ktoś mógłby powiedzieć, że to nawet niestosowne porównania. Ja jednak z premedytacją pokuszę się o takie porównania, aby Wam coś pokazać 😉

Nasze prywatne porównania z wielkimi innowatorami lub wielkimi przedsiębiorcami mają wielką wartość dydaktyczną i motywacyjną. W pierwszym odruchu mogą one nas deprymować, doprowadzić do onieśmielenia, a nawet swoistej kapitulacji na życiowym starcie. Jednakże jeżeli zaczniemy się więcej dowiadywać o życiu i dokonaniach tychże twórców, wówczas zobaczymy, że każdy z nich zaczynał od małych rzeczy! Prawie każdy popełniał wielkie błędy! Miał okresy frustracji, odrzucenia, osamotnienia! Ale także każdy parł do przodu i koniec końców nie zaprzestawał swojej podstawowej działalności.

Podobno np. Thomas Alva Edison przeprowadził 1.000 nieudanych eksperymentów, zanim wynalazł żarówkę! Wyobrażasz sobie siebie samego wykonującego 10 lub 100 nieudanych eksperymentów? Czy podjąłbyś kolejną, załóżmy 101 szansę, aby próbować dalej? Jakże często w naszym życiu tak bywa, że 2-3 nieudane próby całkowicie podcinają naszą motywację. Że nie wyciągamy wniosków z porażek. Że nie uczymy się na własnych błędach, że nie zadajemy pytań „dlaczego” albo oskarżamy cały świat za niepowodzenia. Że nie powstajemy niczym niezłomni bokserzy po życiowych „knockoutach”.

Starożytni Rzymianie zwykli mawiać „Per aspera ad astram” lub „ad augusta per angusta”. Przez ciernie, do gwiazd! Do wielkich osiągnięć, przez trudności! Mierzenie się z wielkimi ideałami ma w sobie zatem wielką wartość. Ideały mogą w nas wyzwolić wielkie pokłady energii życiowej, wydobyć z nas zdolności, o których nigdy nie mieliśmy pojęcia. Mówiąc realnie, rzadko komu z nas uda się wspiąć na wielkie szczyty. Lepiej jednak wejść zaledwie na pagórki kierując się wielkimi ideałami, niż pozostać na nizinach życia nie mając większych ambicji!

Zatem pierwsza zasada, którą chciałbym poddać Waszej dyskusji jest następująca: Mierz bardzo wysoko! Miej wielkie ambicje w zakresie innowacyjności i biznesu! Często zadawaj sobie pytanie, w jaki sposób inni dokonali swoich największych dzieł? Próbuj naśladować ich samodyscyplinę, styl życia, technikę działania. Studiuj życiorysy ludzi, którzy Ci imponują.

Co myślicie o takich zasadach? Czy znajdują zastosowania w Waszym życiu? Jakie postacie z dziedziny innowacyjności i przedsiębiorczości Was fascynują? Czy udało się Wam zastosować jakieś zasady postępowania podpatrzone u wielkich twórców lub przedsiębiorców? Ja, choć nie wiele jeszcze  w życiu dokonałem, mam i stosuję takie podpatrzone zasady 🙂

Wybierz mądrze swoją specjalizację w zakresie innowacyjności i biznesu

Drugą wskazówką, którą trzeba wymienić, jest po prostu specjalizacja. Musimy wybrać sobie wąski obszar produktów lub usług, które pobudzają w nas przedsiębiorcze myślenie oraz wolę działania, a nawet wolę walki. Bardzo dobrze jest, jeśli jest to nasza pasja, ponieważ nie ma nic przyjemniejszego w życiu, niż zamienić pasję na pensję! Warto też się zastanowić, czy w tym obszarze mamy predyspozycje do działania pomimo przeciwności losu, których przecież rynek zazwyczaj nikomu nie skąpi.

Twoja innowacyjność a notatnik, porządek dnia, lekka dieta, sport i sen

Jeśli chodzi o metodyczne wsparcie naszej innowacyjności, to nic chyba nie zastąpi tradycyjnego notatnika (dziennika). Żyjemy w okresie rewolucji informacyjnej, gdzie wszystko za nas mają robić na wpół zautomatyzowane aplikacje. Jednakże tam gdzie chodzi o naszą kreatywność powinniśmy się cofnąć do czasów, gdy komputerów nie było. Nic nie zastąpi kartki papieru, skoroszytu i ołówka (długopisu). Jest w tym procesie robienia notatek coś fenomenalnego. Jeśli przestudiujemy życiorysy największych twórców z przeszłości, albo poznamy porady największych współczesnych geniuszy, to większość z nich robiła (robi) notatki lub wręcz wprost zaleca ich robienie!

Wielu twórców podkreśla również niebagatelny wpływ stylu życia na twórczość. Dość powszechnie wiadomo, że lekka dieta owocowo-warzywna, uzupełniana o zdrowe tłuszcze Omega 3 i Omega 6 (ryby, olej lniany), nasiona, orzechy, białka, lepiej wpływa na funkcjonowanie naszego mózgu, niż objadanie się smalcem, chipsami i popijanie tego słodkimi, barwionymi sztucznie napojami.

Istniej wiele badań naukowych, które to potwierdzają. Czy wiesz, że szczury długo karmione smalcem mają większy problem z wyjściem z prostego labiryntu, niż inne szczury, które były karmione warzywami i ziarnami zbóż. U ludzi dieta działać będzie bardzo podobnie 😉 Także każdy z nas może zaobserwować spadek swojego samopoczucie po niezdrowym i zbyt obfitym posiłki. Leczenie niestrawności i generowanie nowych idei, to dwa bardzo odległe bieguny.

Oprócz diety warto zwrócić uwagę na zdrowy i regularny sen, ćwiczenia fizyczne, czas na relaks, czytanie właściwych książek. Wszystkie te na pierwszy rzut oka mało znaczące elementy tworzą właściwy mikro-klimat dla rozwoju Twojej kreatywności 🙂 Możesz tutaj sprawdzić (link), że Benjamin Franklin opisywany wcześniej w Akademii Finansów Osobistych był świetnym przykładem takiej codziennej samodyscypliny. Dokonał on w swoim długim życiu tyle, iż można by obdzielić tym trzy lub cztery życiorysy!

Za tydzień trzecia część o mikro innowacyjności i finansach osobistych

Do tematu wrócimy za tydzień. Co prawda już teraz miałem osadzić tematykę w kontekście finansów osobistych. Jednakże jeszcze w trakcie pisania przyszło mi do głowy kilka wątków, którymi się chciałem z Wami podzielić. Muszę także pamiętać o obiecanych wcześniej inspirujących przykładach twórców, którzy umiejętnie zarządzali finansami osobistymi. Do następnego tygodnia! Pozdrawiam! Dajcie znać o swoich podpatrzonych u innych zasadach 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *