Czy pieniądze dają szczęście? LFO#01

Zgodnie z zapowiedzią (link) dzisiaj pierwsza lekcja finansów osobistych pt. Czy pieniądze dają szczęście? Zapraszam do korzystania ze scenariusza wszystkich nauczycieli, którym na sercu leży pomyślność ekonomiczna swoich uczniów. Myślę, że temat pieniędzy i szczęścia jest bardzo dobry na początek. Prawdopodobnie niejednemu sam pomysł wprowadzenie edukacji finansowej do szkół może się kojarzyć w „produkowaniem” ślepych na potrzeby innych materialistów. Tak oczywiście nie jest! Młodzieży trzeba mówić, że zarabianie pieniędzy nie jest równoznaczne z osiąganiem szczęścia. Z drugiej jednak strony należy wyjaśniać, że praca, pieniądze, wolny rynek oraz przedsiębiorczość czynią nasz świat po prostu lepszym! Co więcej, duże pieniądze dają możliwość służenia społeczeństwu poprzez dobroczynność. Bardzo jestem ciekaw Waszych opinii na temat tego pierwszego scenariusza. Piszcie w komentarzach, co dodać, co zmienić?

Czytaj dalej Czy pieniądze dają szczęście? LFO#01

Strajk nauczycieli, okrągły stół edukacji a lekcje finansów osobistych

Strajk nauczycieli, którego ostatnio dotkliwie doświadczyli uczniowie i rodzice obnażył ostatecznie pewną fundamentalną kwestię. Otóż w gospodarce rynkowej nie ma grupy zawodowej, ani społecznej, która nie lubi pieniędzy. Wszyscy potrzebujemy pieniędzy i nie ma w tym nic nadzwyczajnego, ani zdrożnego. Po prostu, chcemy zdrowo jeść, ładnie mieszkać, ubierać się, uczyć się i rozwijać, dbać o zdrowie, dobrze spędzać wolny czas, a nawet korzystać z dóbr publicznych łożąc wcześniej na nie z własnych podatków! Wszyscy widzimy więc, że pieniądze oraz sztuka zarządzania nimi są jednym z istotnych elementów owocnego życia. Dlatego moim zdaniem jest mała szansa, aby okrągły stół ws. oświaty planowany na wrzesień dotknął również tego zagadnienia. Polska szkoła powinna wreszcie zacząć nauczać o finansach osobistych! Skorzystanie z tej szansy zależy także od Ciebie!

Czytaj dalej Strajk nauczycieli, okrągły stół edukacji a lekcje finansów osobistych

10 krótkich pytań do Bartosza Nosiadka o drogę do wolności finansowej

O Bartoszu Nosiadku stało się głośno w polskim internecie już wiele lat temu. Jeszcze za młodu doszedł do wysokiego stanowiska w korporacji. Jednakże nie tam chciał się realizować i rezygnując założył własną firmę. Bez znajomości, krok po kroku, zaczął prowadzić wielkie inwestycje. Nie obyło się jednak bez perturbacji, o których dziś otwarcie opowiada, przestrzegając innych. Aktualnie zarządza własną firmą deweloperską oraz biurem pośrednictwa w obrocie nieruchomościami. Sprzedaje od 60 do 120 nieruchomości rocznie! Dodatkowo prowadzi działalność w zakresie edukacji finansowej i w ten sposób dotarł już do setek tysięcy ludzi w Polsce. Chce dzielić się tym, jak uczciwie i etycznie prowadzić dochodowy biznes w Polsce. Dziś odpowiada na nasze dziesięć krótkich pytań. (UWAGA! Konkurs z nagrodami!)

Czytaj dalej 10 krótkich pytań do Bartosza Nosiadka o drogę do wolności finansowej

[JOB#054] Od Efektu Latte do start-upów i podstaw przedsiębiorczości

Dwa tygodnie temu omówiliśmy tzw. efekt latte w najbardziej typowej odsłonie, czyli naszej skłonności do codziennych drobnych oszczędności (link). Dziś zwrócimy uwagę, że kawy deserowe, czyli np. cappuccino, cafe latte, latte macchiato, to tzw. produkty (usługi) wysokomarżowe. Te, jak wiadomo, są na celowniku startujących mikro-przedsiębiorców. Spróbujemy zatem policzyć, ile kosztuje zrobienie jednej kawy deserowej i zastanówmy się, co z tego wynika dla sprytnego młodego przedsiębiorcy. A więc zgodnie z obietnicą, ten sam temat od strony podaży. Czytaj dalej [JOB#054] Od Efektu Latte do start-upów i podstaw przedsiębiorczości

[JOB#053] Efekt Latte i co dalej? Sztuka drobnych oszczędności

Efekt latte stał się głośny w ostatnich latach za sprawą następstw kryzysu finansowego. Otóż po 2008 roku w USA jedna ze znanych sieci kawiarni zmuszona była zamknąć aż 600 placówek. Powód był banalny: konsumenci zaczęli szukać nawet drobnych oszczędności. Od tego momentu efekt latte kojarzy się z umiejętnością oszczędzania na każdym kroku. I rzeczywiście rezygnacja z dziesięciozłotowego wydatku każdego dnia może dać w perspektywie kilkudziesięciu lat setki tysięcy oszczędności! Jednakże, czy warto aż tak zaciskać pasa? Adept sztuki zarządzania finansami osobistymi oczywiście chciałby „mieć ciastko i zjeść ciastko”. Czyli w tym przypadku popijać ulubioną cafe latte każdego ranka i jednocześnie zaoszczędzić na niej. Czy jest to możliwe? Czytaj dalej [JOB#053] Efekt Latte i co dalej? Sztuka drobnych oszczędności

[JOB#052] Inwestowanie w nieruchomości a stopa zwrotu

Warto łączyć z pasją obszar naszej działalności gospodarczej i inwestycji. Po prostu, warto robić to, co się lubi. Jednakże od strony ekonomiczno-finansowej, koniec końców, liczy się po prostu stopa zwrotu. To zysk osiągany na inwestycji stanowi najważniejsze kryterium jej oceny. Jeżeli inwestycja przynosi duży dochód pasywny wówczas zazwyczaj zadowala właściciela. Jeżeli przynosi niewielki dochód lub straty, to bywa powodem utrapień. Dziś kilka refleksji, które pozwolą Wam rozsądnie spojrzeć na zakup nieruchomości pod wynajem. Czytaj dalej [JOB#052] Inwestowanie w nieruchomości a stopa zwrotu

[JOB#051] Zasady kupowania nieruchomości pod wynajem na kredyt hipoteczny

Wielu z nas myśląc o wolności finansowej oraz nieruchomościach zastanawia się, czy kredyty hipoteczne mogą być pomocne. Rzeczywiście, słyszy się o ludziach, którzy doszli do znacznych majątków racjonalnie zadłużając się, a następnie sumiennie przez lata spłacając zaciągnięte długi. Co więcej, są wśród nas tacy, którzy dobrze rozumieją zjawisko dźwigni finansowej i zarabiają na pożyczonych pieniądzach. Dziś garść refleksji na ten temat. Jest to moja odpowiedź na szeroką ofertę szkoleń typu „Jak kupić nieruchomość bez wkładu własnego?” itd. Zanim zaczniesz myśleć o tym, koniecznie przeczytaj ten wpis!

Czytaj dalej [JOB#051] Zasady kupowania nieruchomości pod wynajem na kredyt hipoteczny

Jak mówić do młodzieży o pieniądzach, aby ta chciała słuchać?

Zbieram kolejne doświadczenia w zakresie edukacji finansowej w polskiej szkole. Tym razem odwiedziłem klasę II o profilu „technik ekonomista” w jednym z liceów ekonomicznych. Bardzo jestem wdzięczny nauczycielom tej szkoły, że zechcieli zorganizować takie spotkanie. A jest za co! Wciąż bowiem organizowanie pogadanek o zarządzaniu pieniędzmi w szkole to przełamywanie pewnego tabu, stereotypu kulturowego oraz instytucjonalnego. Wymaga zatem odwagi i otwartości umysłu! W Polsce nierzadko podstawowa edukacja finansowa kojarzy się z czymś nachalnym, skrajnie komercyjnym, a nawet niestosownym. W filmie zamieszczonym poniżej pokazuję, że można inaczej. O pieniądzach da się mówić spokojnie, metodycznie, ale i z pasją!  Tak, aby młodzież słuchała. Oceńcie sami!

Czytaj dalej Jak mówić do młodzieży o pieniądzach, aby ta chciała słuchać?

[JOB#050] Reklamować, czy nie reklamować? Oto jest pytanie!

Przyznam się Wam, że nie czuję się ekspertem marketingu i sprzedaży! Mam jednocześnie świadomość tego, że jest to najważniejsza umiejętność w gospodarce rynkowej. To właśnie dzięki niej możemy zwiększać poziomo zarobków (przychodów) niemalże bez ograniczeń. Dlatego dążąc do wolności finansowej musimy zwrócić uwagę nie tylko na obszar zarządzania finansami, ale także na szeroko pojętą sztukę sprzedaży. I tutaj stajemy przed fundamentalnym pytaniem. Czy powinniśmy wspierać nasze zdolności sprzedaży płatnymi formami reklamy? A jeśli tak, to kiedy koszty reklamy są racjonalne, a kiedy nie? Dziś prezentuję garść moich spostrzeżeń!

Czytaj dalej [JOB#050] Reklamować, czy nie reklamować? Oto jest pytanie!

[JOB#049] Bartosz Nosiadek i jego 3 miliony długów a Robert Kiyosaki

Jestem jednym z niewielu blogerów finansowych w Polsce, którzy otwarcie mówią, że książka „Bogaty ojciec, biedy ojciec” Roberta Kiyosaki to bezdroża edukacji finansowej. Mogę sobie na to pozwolić, bo jestem „mrówką” na tym rynku, zupełnym niszowcem z marginalnym zasięgiem, który nie utrzymuję się z blogowania. Nie muszę zatem podążać za tzw. globalnymi trendami. Dlatego twierdzę, że książka „Bogaty ojciec” nadaje się tylko jako case study w zakresie „storytellingu” (marketingu książki)! Zaś w zakresie czystej edukacji finansowej jest po prostu szkodliwa i może przynosić wręcz opłakane rezultaty. O latach swoich fatalnych doświadczeń z „edukacją” Kiyosakiego szczerze opowiada przedsiębiorca Pan Bartosz Nosiadek. Sami oceńcie!

Czytaj dalej [JOB#049] Bartosz Nosiadek i jego 3 miliony długów a Robert Kiyosaki